Cały ich domowy dobytek stanowiło kilka prostych przedmiotów: ława, stołek, wory wypchane słomą. W izbach nie stały żadne meble, a ludzi od prosiąt czy krów oddzielało jedynie przepierzenie. Zwierzęce łajno zimą zapewniało ciepło.
Takie warunki panowały w bogatej Burgundii, więc jeszcze gorzej musiało być na ubogich ziemiach Rzeczpospolitej. Polscy chłopi często mieszkali nawet nie w chatach, ale lepiankach z gliny i chrustu krytych słomą. Okna zakrywano zwierzęcymi błonami. Jeszcze w XVIII wieku szyby wciąż stanowiły na wsiach rzadkość
Zdarzało się, że cielną krowę i taką, która dawała dużo mleka trzymano zimą w izbie mieszkalnej, pozostałe w oborze. Uważano, że gdy krowa przebywa w izbie w tedy jest "cieplej i dobytek pod ręką".
Kiepsko u Ciebie z tą historią