niech kolega nie żartuje że nie wyrabia z pracami...przy sobocie po robocie
no z tymi znajomymi to fakt czasem problematycznie jest ale tam gdzie nikt nie zna to co innego tylko czasem lokalna konkurencja nie zna się na żartach
a jeśli chodzi o stodołe to raczej mam na myśli taką miejscówke na podkarpaciu u takiej jednej zacnej panny