Dobrze napisane teorii jest wiele a trzeba by przejść do praktycznych aspektów ale tu pewnie tyle jest sposobów co ludzi na świecie.
Arturo jutro bawi na dożynkach i chyba się szykuje od kilku dni bo coś tu nie zagląda
Znam dwa przypadki że udało się i teraz cieszą się że maja dzieci mimo że nie są rodzicami biologicznymi.
Masz racje z boku zawsze inaczej to się widzi a jak by tak dogłębne poznać temat to pewnie inne by wyszły z tego wnioski bo pozory często mylą
Tego nie wiem ale są i tacy co nie mają bo nie mogą i tacy co mogli by mieć ale nie mają.
W rodzinach wielodzietnych jest może biedniej ale dzieci są bardziej szczęśliwsze od tych bogatszych co to wszystko mają.
Zawsze to jakoś jest i będzie, a ci co wszystko zaplanowane i przy kasie to dzieci nie mają, bo się nie opłaca tylko psy i koty
Teraz to wszystko od d*py strony.
kiedyś bywało że na ślubie się dopiero młodzi pierwszy raz widzieli i też se dawali w życiu rade i żyli zgodnie a teraz chodzą ileś tam lat, się poznają, mieszkają co ino a po ślubie rok dwa i rozwód :wacko:
Nikt wiecznie żyć nie będzie, a jak jest żona to i przyszły sukcesor owych hektarów.
Jak będą dzieci to się ziemie przepisze a nie tak żeby po gazetach