Gosik ja się pytam o ciebie co ci tam po głowie chodzi.
Ja tam się tylko otarłem o rolnictwo i przyszłość wiąże w pracy poza rolnictwem, ale lubię takie klimaty mi to jakoś nie przeszkadza.
Czemu niektórym się marzy by mieć takie ranczo i chyba małżeństwo to taka jedyna okazja by z czasem stać się posiadaczem hektarów.
Do technikum rolniczego w moich stronach to chyba z połowę stanu to młodzi z miasta wiec i w mieście są tacy co myślą o rolnictwie.
u mnie mówili ze balować przyjechali słomę albo czy ci już poblowoł na polu ale presa i presowanie słomy czy siana tez się spotyka
na Kaszubach synny jest pewien wierszyk w którym wystepują chojne widłe gnojne