Góra masakra ale już 4 rok tam młóciłem ( sąsiadowi) . Cofałem do wysypanie na przyczepę , chciałem przełączyć z wstecznego na 1 ale hamulec zawiódł ( zauważyłem że już wcześniej był słaby) Kombajn zaczął się toczyć strasznie szybko do tyłu ( nie mogłem już wbić 1) skręcił w prawo i zrobił 2,5 fikołka bo zatrzymał się na dachu.
O dziwo byłem bardziej wystraszony jak mi się prasa zaczęła palić 2 lata temu. Chyba że adrenalina taka i nie pamiętam, ale do końca miałem świadomość. Bardziej sąsiad się wystraszył chyba bo widział to.