Skocz do zawartości

wdaniel

Members
  • Postów

    293
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez wdaniel

  1. Ansja, to tak nie do końca. Co chwilę ktoś jest napadany, mordowany itd. W ostatnim roku w promieniu 10km. zabitych zostało 5 osób, z czego 2 dziewczyny (jedna, bo nie chciała oddać telefonu komórkowego, a druga po brutalnym gwałcie), 3 mężczyzn, z których jeden został rozjechany przez samochód (zrobili sobie za nim pościg i na końcu rozjechali), drugiego zastrzelili, a trzeci to staruszek, który został zabity przez gimnazjalistę, bo nie dał mu 50zł. Z kleru nawet w całym powiecie ani województwie nie słyszałem, by ktoś zginął. Nie mniej jednak to jest tak samo, jak z wypadkami. Codziennie mamy setki wypadków samochodowych w całej Polsce, w których ginie codziennie ok. 10-15 osób. Nikt o tym nic nie mówi, bo po co? Ale jak autobus wjedzie do rowu i nawet, jak nikomu nic się nie stanie - zaraz nagłośnione na całą Polskę, a jak samolot jakiś spadnie - nagłośnione na cały świat. Podobnie jest i ze zwykłymi ludźmi - nikt o nich nic nie powie, chyba że są organizowane poszukiwania, to tylko w najbliższej okolicy. Jak już znajdą nawet trupa - sprawa nabiera wody w usta, bo to nie jest już dla mediów sensacja taka, jak wypadek z udziałem Szydło i pancerny sejciak, który wykoleił ważącą 3,5tony limuzynę, czy taranowanie przez ochronę Macierewicza niewinne osoby, gdzie winna była pogoda (to niech teraz pogoda zapłaci za straty...). Nie wspomnę już o wystrzałach opon w limuzynach Dudy i Gowina, gdzie tak naprawdę codziennie w każdej minucie komuś opona pęka i jakoś nikt nic na ten temat nie mówi.
  2. Ja liczę na to, że sąd będzie sprawiedliwy. Mam też nadzieję, że wkroczy znowu w ten proces Zbyszek, a wtedy sprawiedliwości nie będzie, tylko sąd.
  3. W dowodzie rejestracyjnym masz właściciela. Jak właścicielem jest bank, to jest wpisany bank. Chyba, że dany sprzęt jest jako zabezpieczenie (a takowym zabezpieczeniem kredytu może być traktor, kombajn, sprzęt, dom itd.), to w dowodzie może być wpisany właściciel - użytkownik, a w umowie będzie ten sprzęt/ urządzenie/ nieruchomość wisiał(ło) jako zabezpieczenie. Co PO zrobiło? - nie zamiotło tego pod dywan. Nie zamiotło też pod dywan Ambergold ani innych afer, tylko toczyły się procesy. PIS natomiast, jak prawo jest nie po ich stronie, to w nocy zmieniają ustawy, by rano już wszystko było zgodnie z prawem. A teraz, mimo obecności Pani Premier w szpitalu - podpisała zwolnienia 2 wicepremierów, którzy wyniuchali w Skoku 10x większy przekręt niż Ambergold. Dowódcy, którzy postawili się pączusiowi też polecieli. Starszych nie będę odgrzebywał rzeczy, bo każdy je zna, ale z ostatnich godzin mamy kolejne zadłużenie kraju na 30lat, bo rządzącym zachciało sprzedawać się obligacje skarbowe, które po tych 30-stu latach będą odkupować. Nie wspomnę już, że zeszły rok zamknęli na pożyczkach od Merker na kwotę 76mld., a obligacje, które w zeszłym roku sprzedali, to 30mld. Coś chcesz dodać prócz tego, że nawet Gierek taki rozrzutny nie był?
  4. wdaniel

    Pogoda rolnicza

    U mnie o 3-ciej rano temperatura podskoczyła z -4 do 1,2 na plusie. Znowu prorok, czy co? - rano o 6 zaczęło padać Śnieg leży jedynie w głębszych dołkach i przy lesie - gdzie jest cień. Tak śniegu nie ma.
  5. Zdziwił byś się. Jeżdżą autobusami, pociągami, a ty nie wiesz nawet obok kogo siedzisz, bo jeżdżą po cywilu. Jak nie znasz, to w życiu nie powiesz, że to ksiądz, bo może być w garniturze, w dresie, albo na rowerze jak scate - znam osobiście wielu księży i wiem co robią, bo studiowałem teologię - nie jako ksiądz (seminarium), lecz kierunku katechetyczno-pastoralnym (właśnie na wspomnianego katechety). A najbardziej imponującym jest to, iż sami księża - profesorowie chodzą nawet po wydziale w garniturkach zamiast sutanny, ale kleryków gonią i nawet po mieście każą chodzić w sutannach. Co do autorytetów - sporo księży jest takich, z których można brać przykład. Osobiście mam proboszcza, który sam maluje okna i płot na plebanii, posiada ogród i sad, w którym też sam wszystko robi, a wokół cmentarza miedzę kosi kosą (osełka na pasek i jazda dookoła ogrodzenia). Takich księży zarówno młodych jak i starych znam sporo. Nie mniej jednak znam też kilku takich, którzy już na pierwszym roku seminarium nie myśleli o tym, jak te studia skończą i na jaki temat będą bronić pracę, lecz o tym na jaką dużą parafię trafią, jakie będą mieli auto i jaka będzie kucharka. Jest to przykre, ale musimy to przełknąć. Nie mniej jednak ksiądz też człowiek. Ma prawo do tego, by wypić sobie jednego, by mieć auto (w końcu u nie jednego stoją 3 na podwórku i też nikt nie pyta się "skąd na nie miał"), ma prawo do bawienia się na zabawie i ma prawo do wstrzemięźliwości. Wszystko to w granicach rozsądku, a jak będzie dobrym gospodarzem i wokół kościoła ludzie będą go widzieć, że coś robi i nie przewraca się z powodu nadmiaru alkoholu - grosza mu nie pożałują. - to tak z moich obserwacji...
  6. Kto wywlókł komu traktor? Tusk, czy Komorowski nim wyjechał z twojego podwórka? Po kolejne - gdzie byli i gdzie są, jak Skoki obierają ludzi na 10x większą sumę i nikt nic z tym nie robi? - A przepraszam, robi, bo piszą ustawę, która będzie chroniła tego złodzieja, który jest teraz nietykalny i chowa się za immunitetem. A wszystko zgodnie z prawem... Jarka i Antoniego, które podpisane jest przez Andrzeja w nocy, bo w dzień nie mają czasu, gdyż musi ludziom oczy mydlić. Lewakiem wszystkich nazywasz, a sam jesteś lewakiem z wypranym "muzgiem". Jak masz rozum, to naucz się z niego korzystać, bo to naprawdę nie boli.
  7. Z tym, to się nie zgodzę, bo ksiądz czy zakonnica ma swoje utrzymanie. Katecheta natomiast nie ma za co rodziny wyżywić, jak nie będzie zatrudniony. Problem jednak poruszony przez ciebie, że "Pani ksiądz" - to kwestia wytłumaczenia dziecku kim jest katecheta. Co do pazerności - tu się zgadzam. Ale należy też zauważyć, że ten ksiądz, który tylko płacze, że ma mało, to zawsze będzie miał mało, bo ludzie przestają rzucać na tacę. Ten, który nie jęczy o brak kasy, a w dodatku co chwilę w kościele coś robi, to ludzie chętnie wrzucają.
  8. Masz rację i to też już pisałem, na co się Staszek burzył, że jak "uprzywilejowany" (do dziś nie odpowiedział, czy zjeżdża na bok widząc pogotowie bez sygnałów, bo niby pojazd uprzywilejowany ) to i tak musi zachować szczególną ostrożność, bo w razie czego - jego wina, że nie zachował szczególnej ostrożności i naraża zdrowie i życie innych. Co do bezsporności, to już bym nie był taki uważny - mamy tu 2 pojazdy poruszające się w tym samym kierunku. Kwestia jest tylko momentu wyprzedzania. Ale znając życie ci z BORu jechali cały czas lewą stroną. Sporne jest niby włączenie się do ruchu, a na symulacji TVPis (pomijam linie ciągłe i nieuków, którzy kładą nacisk na to, że była to "podwójna ciągła") jest pokazane, że wszystkie pojazdy poruszały się w tym samym kierunku. Kwestią ważną jest odległość pojazdów, ale musimy pamiętać, że za blisko też nie mogą jechać, bo: - czas reakcji kierowcy na to, co się dzieje na drodze - 1,5sek. i to przy dużym skupieniu. - czas reakcji na zadziałanie hamulców (pedał - szczęki i klocki) - 0,25sek - czas przejazdu pojazdu z szybkością 90km/h w sekundach - 25m/s Reasumując: przy dobrym refleksie samochód przejedzie od momentu zauważenia przeszkody do rozpoczęcia hamowania ok. 45m. A gdzie kolejne 40-50m na zatrzymania się pojazdu do "0"? Tu się zgodzę, że nie ma komu dać wiary. PIS-owi też nie można dać wiary, bo podobnie jak poprzednicy powtarzają ich machlojki, co jest zaprzeczeniem tego, co mieli podczas ich obietnic przedwyborczych (akurat nic nowego, bo każda partia robi tak samo). Zarzucali kolesiostwo? - dalej je mamy. Zarzucali zamykanie kopalń - dalej je mamy... wymieniać by tak trzeba było długo, ale już pisałem, że nie gloryfikuję inne partie, tylko piszę jak jest teraz.
  9. No niestety Staszku, ale ty możesz się pochwalić tylko zdolnościami w Net 4 Speed, bo na nic więcej cię nie stać. Jak byś chciał, to ci mogę przesłać kilka zdjęć, ale podaj maila. Może być na PW
  10. Ty je cytujesz i się na nie powołujesz, chociaż nie mówisz całej prawdy. Ja nie mam mózgu wypranego w porównaniu do ciebie. Posłuchaj różnych mediów a następnie wyciągnij swoje wnioski, bo jesteś ograniczony tym, co ci Jarek powie. A może już nawet Jarek nie jest twoim autorytetem, tylko święte jest to, co Antek powie? Śmiechu warte.
  11. Przecież PIS cały czas powtarza, że RMF to hołota kłamców, a ty teraz za nimi cytujesz? Owszem, kierowca niby się przyznał, ale po 3 godzinach - jak już wypowiadasz, się, to wypowiadaj do końca, a nie tylko to, co ci wygodne. Kolejna sprawa - kierowca przecież temu zaprzecza, a więc słowo przeciwko słowu. Faktem jest, że jadąc do domu powinni jechać, a nie zapierdzielać i narażać inne osoby. Kierowca niby miał szkolenia i doświadczenie na tym aucie, lecz o tym nie mówią, że szkolenia były na innym aucie, a doświadczenie miał tylko jako konwojent, a nie kierowca vip-u. Szkolenia natomiast były nieefektywne, bo przecież na szkoleniach uczą, że nie wolno uciekać, tylko walić. Ale cóż, kiedyś była gadka o wycięciu wszystkich drzew przy drodze, u Macierewicza winna była pogoda (to niech idzie z OC pogody), a teraz winne drzewo, więc niech ono zapłaci (śmieszy mnie to, więc już muszę sobie zażartować).
  12. Hubertus, ja miałem stłuczkę przy szybkości 90/h. Samochód (grande punto) wyglądał podobnie. Poduszki miał tylko 2 (kierownica i dla pasażera) a nie jak libuzyna, że robi do okoła kabiny kurtynę powietrzną. Pasów nie miałem, bo nigdy w pasach nie jeżdżę (w razie kontroli nic mi nie robią, bo jestem zwolniony z zapinania) a wyszedłem bez szwanku - nawet zadrapania nie miałem. A tu nagle złamania otwarte, uszkodzenia miednicy itd,
  13. No cóż. W drzewo przywalić z szybkością 50/h, to tak będzie wyglądało zwykłe auto. Ale to była limuzyna pancerna. W Smoleńsku mieliśmy pancerną brzozę i ruski samolot, a tu widocznie mamy kolejne pancerne drzewo + niemieckie auto i to jeszcze w takim miejscu zagłady niemieckiej. Czy jechali jako uprzywilejowani? - do dziś jest sprawa sporna, lecz jeden z funkcjonariuszy BOR wypowiedział się, iż Beatka w tym miejscu nakazuje wyłączać dźwięki - same migające światełka nie czynią pojazdu uprzywilejowanym. Są niby jacyś świadkowie w oszałamiającej liczbie 3, którzy mówią, że tak. Ale idźmy dalej - na sygnałach "widmo" były tylko pojazdy eskortujące, a nie sam eskortowany, który był nieoznakowany. To jak ja pojadę za pogotowiem, to też jestem uprzywilejowany? 50/h, wypadek miał miejsce 55km od lotniska. Nie wiadomo kiedy kolumna wyjechała, bo odmówiono udzielenia takiej informacji, ale wiadomo, że kierowca Beaty rozpoczął pracę pół godziny wcześniej od wypadku. Czyżby się teleportował? Bo jak wytłumaczyć przejechanie 55km w pół godziny jadąc 50km/h? No i ostatnia moja uwaga - jechała do domu, a nie na ważne spotkanie, więc po co ten pośpiech? To jak ja jadę do domu, to też jestem usprawiedliwiony jak będę się spieszył, bo w domu żona z obiadem wraz z dziećmi przy stole siedzą?
  14. Ja nie troluję, tylko piszę jak jest. Za to ty doskonale to potrafisz robić pisząc, że "nie, bo...nie". Podstaw prawnych też żadnych nie potrafisz przywołać, chociaż zaprzeczasz podstawom, które są obowiązujące i opublikowane w dzienniku ustaw. A z tym piciem, to chyba wody, albo coli, bo alkoholu to ja nie piję. Tworzyć historię, to sobie możesz, bo PISiorki są w tym doskonali, ale i tak nie unikniesz tej prawdy, że tylko potrafisz od rana do wieczora trolować na forum z przerwami na siusiu i podrapanie się po tyłku. Głupia sprawa, ale obalę również twoją teorię, bo Polak w kraju robić będzie tylko pod siebie, a palcem nie kiwnie ku robocie (tu się z tobą zgadzam), ale wyjedzie do Niemiec, Holandii czy Austrii i nagle się okazuje, że robi za 3 tak samo, jak Ukrainiec w Polsce, który u siebie w kraju również nic nie będzie robić, prucz drapania się po tyłku i obalania stakanów. Bzdury, to ty teraz piszesz, bo tak, jak w zaocznym technikum sobie kupisz wykształcenie średnie niepełne, tak matury sobie już nie kupisz, bo sprawdzają twoją pracę w całkiem innej szkole i województwie. Skoro nie masz matury, boś jest leser i idziesz na łatwiznę, to zapomnij o studiach. Możesz jedynie gdzie, to pójść na policealne studium, które sobie też kupisz - o czym pisałem wczoraj. Obecnie studia darmowe są i są to studia dzienne. Jak komuś uda się zdać maturę i chce dalej leserować, to magistra w życiu na tych studiach nie będzie miał - o tym też już pisałem dając przykład z moich studiów, gdzie zaczynało 57 osób, a ukończyło z tytułem mgr kilka. Co innego na zaocznych - płacisz i masz, tym bardziej, że egzamin magisterski jest przed komisją w składzie: promotor, recenzent i dziekan lub inna osoba wyznaczona przez dziekana, czyli sami swoi, którym zależy, by osoba płacąca była zadowolona. A uczyłeś się języków? Co potrafisz po angielsku i niemiecku? Przymusem nikogo się nic nie nauczy. A czy to zrobiła niewola unijna? Ja w momencie, kiedy polska przystępowała do unii kończyłem studia, a od podstawówki już miałem niemiecki i angielski, więc gdzie tu masz poparcie swoich słów? Zaznaczę, że podstawówkę miałem 8 lat + 4 lata średnia szkoła i 5 lat studia - w sumie 19lat przed wstąpieniem do unii, a już musiałem się uczyć angielskiego i niemieckiego. Co do marek i Euro - nie raz już to mówiłem, że teraz PIS z jednej strony pluje na unię i na Niemcy, a w samym zeszłym roku byli 3 razy po pożyczkę u Merker. Ale nie ma się co obawiać wielkim znowu krachem na giełdzie, gdyż Jarek zapowiedział, iż obietnica przewalutowania frankowiczów jest nie do przyjęcia i mają sami sobie radzić nawet w sądach. Nie, żebym był złośliwy, ale tu muszę chłopu przyznać rację. Cały czas powtarzałem, że frankowicze sami sobie są winni, bo kto im kazał być takim pazernym, by brać w walucie, która umożliwiała im płacenie niższych rat? A z drugiej strony - mam kolegę, który ma kredyt w frankach i powiedział, że wcale nie jest to tak, że jest stratny, bo przedtem płacił coraz mniej, teraz znowu więcej i w sumie i tak wychodzi na swoje.
  15. wdaniel

    Pogoda rolnicza

    U mnie jak bym z agregatem się wpierdzielił, to mam czarną ziemię, bo tak, jak kolega wyżej pisze - tylko miejscami i to tylko takie płaty po kilka mm. Jak by było + 2 stopnie, to samymi bronami przelecę i też się zrobi czarno.
  16. wdaniel

    Pogoda rolnicza

    Przecież ja już siałem nawozy nie raz w ostatnim tygodniu lutego, bo było ciepło... Nie mniej jednak jak patrzeć na pogodę, to aż się prosi powiedzieć za pewną Pani minister" jest zima, musi być zimno." U mnie przez całą noc utrzymywało się 5,5stopnia
  17. Tu muszę koledze przyznać rację i podpisać się pod tym nie tylko obiema rękami, ale i nogami. Co do tego: EDIT: I tak i nie. Jak już pisałem: ci co idą nauką darmową, to muszą zapracować na swoje oceny i nie ma tu mowy o kupowaniu dyplomów, lecz o przesiewie naturalnym wiedzy (słabsi odpadają i nie kończą uczelni). Jeżeli chodzi o uczelnie płatne, to "płacę więc żądam. Kolejnym problemem poruszanym tu jest bezrobocie w tych grupach. Otóż jak chodzi o tych, co szkołę ukończyli tokiem stacjonarnym, to nie mają problemu z podjęciem pracy i są nawet gotowi podjąć pracę nie w kierunku swojej nauki, lecz się przekwalifikować. Jak ja kończyłem podstawówkę, to był ogromny popyt na informatyków, ponieważ w Polsce to była nowość i zaczęła się dopiero rozwijać. Ale zgodnie z zasadą ekonomii: jak podaż rośnie, to popyt spada i jak popyt rośnie, to podaż spada - zanim skończyłem szkołę średnią o profilu mat-inf, to już informatyków aż tak wielu nie było potrzeba. Wiele zakładów pracy wysyłało pracowników właśnie na roczne szkoły policealne i na inne kursy, by mieć swojego informatyka, gdyż na rynku był prawie nieosiągalny. Nikt nikomu nie każe w swoim kierunku, który sobie na wstępie obrał, pracować. Zawsze można się przekwalifikować i przebranżowić chociażby przez dalszą edukację. A jak już się nie chce uczyć, to zawsze można iść do lidla na kasę - tam też dobrze płacą, bo ostatnio nawet widziałem, że 2500 + bony na święta, paczki dla dzieci itd. Raz byłem na dniach otwartych drzwi w jednej z szkół policealnych (to szkoły, gdzie wystarczy tylko ukończyć szkołę średnią, ale nie trzeba mieć zdanej matury). Tam prelegent, który był wykładowcą owej szkoły pięknie opowiadał, jaką to kasiorę będą zarabiać absolwenci, jak założą swoją działalność i będą świadczyć usługi służby bhp na umowach cywilnoprawnych. Jego mina była bezcenna, jak mu zadałem pytanie, czy zna rozporządzenie o służbach bhp i czy wie, że ich słuchacze nie będą mogli zgodnie z tą podstawą prawną założyć własnej działalności, chyba że skończą studia w dziedzinie bhp lub podyplomówkę w dziedzinie bhp? Do czego dążę - otóż na takich uczelniach i szkołach liczy się kasa. Zapłacisz - masz. Ale jak zapłacisz, a później zadasz pytanie " co ja będę mógł robić?" - odpowiedzi nie otrzymasz, bo czar obietnic przedpłatowych pryska. Kolejnym problemem, to przecenienie siebie. Otóż najpierw słyszy, ile to kasiory zarobi (tylko po to, by mu ukazać, że się ta kasa za owy dyplom niby szybko zwróci), a następnie idzie i chce zarabiać tyle, że nawet pracownik z wieloletnim stażem tyle nie może dostać (spróbujcie sprzedać metr pszenicy za 500zł.)
  18. wdaniel

    Pogoda rolnicza

    Myślę, że koledze chodzi o chorobach i szkodnikach w polu, a nie u człowieka
  19. Dokładnie - a przynajmniej jeden z rodziców powinien pracować. Tak, to tylko patologię znowu podpiera Co do tej bzdury, to ty piszesz bzdury. Historia już zna blokowanie mównicy i jakoś PO-PSL nie robili z tego tytułu afer i nie pisali ustaw, by ta sytuacja się nie powtórzyła. Skoro jest to niezgodne z prawem, to podaj mi nazwę ustawy i art.? To znaczy, "za chwilę będzie to niezgodne, bo Jarek już to zapowiedział... Co do zarobków kobiet - jakie 1000zł? Takie zarobki były za poprzednich rządów PIS i to jeszcze brutto. Obecnie jest dużo więcej, a nie jest to wyłącznie zasługa PIS. Prawdę napisałeś na samym końcu: "ludzie nie chcą pracować"... bo za duży socjal mają. Nawet w biedronce i lidlu za siedzenie na kasie teraz dają 2400-2500zł - to twoim zdaniem mało? 3/4 dzieci, to nie jest jeszcze nie wiadomo co. Sam mam 3-kę dzieci. Żona pracuje, a na pierwsze dziecko mogę pomarzyć, że dostanę przez wzgląd na dochody. Ja na same dojazdy do pracy potrzebuję 500zł. Żona potrzebuje 300zł miesięcznie - w sumie już wychodzi 800zł., a więc prawie tyle, ile dostajemy z tego 500+. Jak by żona przestała pracować, to wyszli byśmy do przodu, bo była by w domu, a na pierwsze dziecko również byśmy dostali. Ja nie piszę, że te pieniądze nie są potrzebne w szczególności dla rodzin wielodzietnych, ale piszę, że również podpierają nieróbstwo. Całe szczęście (i mam nadzieję, że tym tokiem rządzący pójdą) już zarówno Rafalska jak i Szydło zauważyli, że trzeba to jakoś uszczelnić. Tylko oby nie poszli znowu kosztem ludzi pracujących na rzecz nierobów. Za twoje najwięcej... Faktem jest jednak, że nasi rządzący wymyślili już sposób, by ludzi zniechęcić do kształcenia się, bo jest już projekt ustawy o płatnych studiach. Bezpłatne mają być tylko te, co ministerstwo zadecyduje... A więc nawał studentów do Torunia, bo Rydzyk na pewno będzie dalej miał darmowe + intercyza do podpisu, że nie będą występować przeciw niemu i PIS. A ty masz pracę? Ja osobiście nie znam człowieka wykształconego, który nie ma pracy, ale takich nierobów jak ty, co jak by nie zwolnienie w wieku 18 lat z obowiązku szkolnego, to by wiecznie w podstawówce siedzieli - na pęczki. To nie sztuka latać po socjalach, by za moje podatki dostawać kasę, a następnie iść poskarżyć się, że się za mało dostało. Sztuką jest wstać o 5 rano, by przed wyjściem do pracy ogarnąć obory, następnie zdążyć na 7 do pracy, gdzie się jest do godz. 15, a po powrocie do domu ogarnąć gospodarstwo 15ha samemu nie biorąc w żniwa żadnych najemców na czarno do pomocy - nawet sąsiada. Ja kładę się o godz. 22.30-23.00, a w żniwa o 24.00-1.w nocy, bo muszę jeszcze przyczepy opróżnić, by na drugi dzień mieć na co sypać. A w między czasie jeszcze wyciągnę godzinkę do bawienia się z dziećmi, by wiedziały, jak tata wygląda. Teraz trochę więcej, ale do lasu i na usługi po godzinach pracy też jadę, bo roboty nawet na transport przyczepami jest trochę. A ty siedź dalej i troluj na forum Mirro - kto nie studiował ten nie wie, co to jest. Głomb w chwili obecnej nie będzie miał pełnego wykształcenia średniego, bez którego nie pójdzie na studia. Studia Państwowe, które teraz mamy też nie są dla każdego. U mnie na roku rozpoczynało studia 57 osób, a do końca wytrzymało 24 studentów. Dyplom natomiast obroniło 9 - w śród nich byłem i ja. Po studiach poszedłem na podyplomówkę. Tam trzeba było już zapłacić 1200zł za semestr. Wszyscy się obronili, bo zasada jest prosta: płacę, więc żądam. Obawiam się, te tak też będą wyglądały studia stacjonarne, jak zrobią je płatnymi, bo pójdą tylko ci, na których stać. Tak więc dzieci z rodzin wielodzietnych będą musieli pocieszyć się, że zostaną w klasie robotniczej, a matoł prezesa banku zdobędzie wykształcenie, bo tatuś mu kupi dyplom płacąc czesne. Wracamy do czasów komuny...
  20. I ukłon w stronę Pani Rafalskiej, która w końcu przyznała, że przez 500+ ok.30tyś kobiet zrezygnowało z pracy. Czasami jak się pomylą, to potrafią powiedzieć prawdę, a nie bujać w obłokach
  21. Powiedzą, że to nie poker, by sprawdzać Myślę, że raczej chodziło ci o rozliczenia, bo tu to mamy układy. PO nie rozliczyło PIS po 2007r. więc teraz PIS nie rozlicza PO. A prawda jest taka, że było by co rozliczać i u jednych i u drugich. Od sprawdzania teraz jest Bruksela i Strasburg, ale ci z PIS nic się z nich nie robią, bo przecież to cały świat musi się im kłaniać i pytać, czy Polsce czegoś nie potrzeba i w jaki sposób mogą pomóc...
  22. wdaniel

    Pogoda rolnicza

    Opolskie: - 5 śniegu jak na lekarstwo (miejscami w polu brak, albo kilka mm.). Niby 2 godz. temu coś jakby to chciało poprószyć drobnego, albo znowu otworzyli filtry na elektrowni Opole, by je przedmuchać :huh:
  23. Zapomniałeś, że PIS jeszcze niedawno też było w opozycji i robiło to samo. PIS bardzo szybko wszeł w buty poprzedników. A właściwie doszło do zamiany ról. PiS nie chce dzisiaj pamiętać, że był opozycją totalną. Jak był w opozycji, to cały ten czas poświęcił na ostrą krytykę PO i PSL. Bronisław Komorowski nazywany był przez Kaczyńskiego prezydentem wybranym przez pomyłkę. Jarek nie podawał ręki urzędującemu prezydentowi RP. Oprotestowywał też prawie wszystkie posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. PiS nie tylko interweniował w Parlamencie Europejskim, ale też organizował marsze w obronie demokracji i wolności mediów. PiS nie oszczędzał Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Donalda do dzisiaj też nie oszczędzają, bo z ich wypowiedzi i tłumaczenia "dlaczego nie popierają jego kandydatury" wynika, że to przewodniczący KE ma przyjść na kolanach do Kaczyńskiego i łaskawie pytać się go "co potrzebuje". A na miesięcznicach i rocznicach smoleńskich oraz pikietach organizowanych przez PiS pojawiały się często transparenty brutalnie uderzające w rządzących: „Komorowski, pajacu, precz z Pałacu" czy „Panie Tusk, za skandaliczne śledztwo smoleńskie człowiek honoru strzeliłby sobie w głowę. Wystarczy pana dymisja wraz z rządem i PO" - to tylko te łagodniejsze. Dzisiaj PiS oburza się na marsze KOD oraz na „donoszenie na Polskę" w Brukseli, „opozycję totalną" i protesty części społeczeństwa. A przecież niespełna dwa lata temu postępował identycznie - może teraz zrozumiesz o co tu wszystkim chodzi, którzy twierdzą, że nie są za PO i nie są za PIS krytykując ten rząd. I dobrze, że z Bronkiem, bo jak by wykoleił się z Kaczyńskim, to nasz kraj (czytaj "podatników") kosztowało by to minimum 3mln zł dochodzenia o zamachu, a następnie Macierewicz powołał by swoją spec-komisję, która by szukała dziury w całym, materiałów wybuchowych i Bóg wie, czego jeszcze. Podobnie przecież było z oponą w aucie Dudy, gdzie po prawie 2 tygodniach na 6 godzin zablokowali A-4, by wyjaśniać sprawę. W ostateczności oznajmili ich wyborcom, że to przez wypadek, który miał miejsce 3 dni wcześniej, gdyż najprawdopodobniej limuzyna najechała na pozostawioną jakąś część po tym wypadku. Oczywiście "wyznawcy Kaczyńskiego" to łyknęli, bo jak by mogło być inaczej. A ja się pytam: jak to jest możliwe, że tą autostradą codziennie przejeżdża na ty odcinku 30 tyś samochodów w tym 11tyś ciężarówek, x 3 dni i nikt na tą część nie najechał (a wiadomo, że jeżdżą nie takie szroty, za którymi "Niemiec płakał jak sprzedawał"), aż w końcu ta część doczekała się na limuzynę ze specjalnymi oponami i zrobiła zamach na nią. To jest najtrafniejsze i najprawdziwsze stwierdzenie, które przeczytałem w tym temacie, a podsumowuje ono wszystko.
  24. Ludzie wybrali prawdę, ale okazało się, że ta prawda, to tylko zasłona dymna. Teraz tylko nielicznych stać na przyznanie się do błędu, że nie za taką prawdą głosowali. A oto nasza nowa podstawa programowa, która ma być zatwierdzona w "walentynki", bo w końcu tak nas kocha nasz wspaniały rząd: Język polski: Zarzut podporządkowania kształcenia wiedzy encyklopedycznej oraz zlekceważenia potrzeb emocjonalnych i intelektualnych dzieci stawia Zakład Dydaktyki Literatury i Języka Polskiego oraz Pracowni Innowacji Dydaktycznych Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zdumiewająca jest decyzja umieszczenia wśród lektur obowiązkowych (kl. IV - VI) fragmentów "Pana Tadeusza", zawierających opis polowania i gry Wojskiego na rogu. Należy postawić pytanie: czy celem Autorów jest propagowanie idei zabijania zwierząt jako chlubnej tradycji narodowej? Wskazany fragment jest pełen okrucieństwa wobec zwierząt, a opisany ceremoniał niezrozumiały dla dziecka Komisja Edukacji przy Komitecie Nauk o Literaturze PAN: "Przedstawiony projekt podstawy programowej do języka polskiego nie spełnia wymogów dydaktycznych, odbiega od współczesnej wiedzy językoznawczej, literaturoznawczej, kulturoznawczej, medioznawczej. Realizacja podstawy programowej w formie zawartej w projekcie grozi zapaścią czytelnictwa, marginalizacją dużej części społeczeństwa w zakresie uczestnictwa w kulturze, niedostatkiem u wielu młodych ludzi kompetencji komunikacyjnych niezbędnych do aktywnego udziału w życiu publicznym i do efektywnego funkcjonowania na rynku pracy, zagraża wreszcie sprowadzeniem istotnych wartości humanistycznych, narodowych i artystycznych do postaci katalogu bezrefleksyjnie powtarzanych formuł" Historia: Polskie Towarzystwo Historyczne w swojej opinii zaznaczyło, że zastrzeżenia budzi nadmierne akcentowanie historii militarnej, brakuje natomiast historii codzienności, kultury. Z kolei według Społecznego Monitora Edukacji nowa podstawa programowa z historii nie spełnia wymogów dotyczących edukacji, zawartych w dokumentach prawa międzynarodowego, w szczególności stoi w sprzeczności z Konwencją o Prawach Dziecka. Chodzi o artykuł Konwencji, w którym mowa jest o tym, że nauka dziecka winna być ukierunkowana na odpowiednie przygotowanie do życia w wolnym społeczeństwie, w duchu zrozumienia, pokoju, tolerancji, równości płci oraz przyjaźni pomiędzy wszystkimi narodami, grupami etnicznymi, narodowymi i religijnymi oraz osobami rdzennego pochodzenia. Zdaniem autorów tej opinii cele i niektóre treści podstawy z historii są "merytorycznie błędne a wychowawczo groźne" poprzez podporządkowanie myślenia kategorii "narodu". Kolejnym atutem historii jest wyrzucenie Wałęsy z podręczników. Jeszcze nie zastąpiono go Kaczyńskim, ale to tylko kwestia czasu Biologia: ani słowa o antykoncepcji - a nadmienię, że antykoncepcja, to nie tylko prezerwatywy, pigułki wczesnoporonne (często nazywane również antykoncepcyjnymi), czy kalendarzyk. Ale nie moja w tym brożka, by teraz na ten temat robić wykład (jak ktoś chce, to proszę na "PW") Fizyka: "Brak zastosowania fizyki w medycynie czy nowych technologiach. Nie ma informacji o odkryciach Marii Skłodowskiej-Curie ani o alternatywnych źródłach energii. Brakuje też tematów dotyczących budowy wszechświata (w tym teorii Mikołaja Kopernika) oraz kosmonautyki" - pisze Społeczne Towarzystwo Oświatowe. Chemia: "brak odniesień wiedzy do życia codziennego" Społeczne Towarzystwo Oświatowe krytykuje też podstawę z chemii. Zarzuca brak odniesień wiedzy do życia codziennego, luki w informacjach o izotopach, za to uczniowie dowiedzą się wiele na temat przeróbki węgla kamiennego. Reasumując: - miało być lepiej, a wyszło jak zawsze - dzieci mają być wychowywane w idei zabijania, nienawiści do wszystkich, którzy myślą inaczej niż Polak oraz wyznają inną wiarę (patrz polski i historia), życie codzienne i świat otaczający nas to tylko "barachło", bo najważniejszy jest Polak, Polska i ... Kaczyński. - brakuje jeszcze tylko lekcję hitorii rozpoczynać 7 zwrotkami (te trzy ostatnie jeszcze nie są napisane, ale do czerwca się ten haniebny brak uzupełni) hymnu polskiego, a kończyć trzecią zwrotką roty Niech będzie pochwalony ojciec prowadzący Tadeusz Wszechwiedzący, Jarosław wspomożyciel, jego Syn Andrzej z córką Beatą wiecznie dziewicą oraz uświęciciel Antoni z synem marnotrawnym Bartłomiejem
  25. Tak, lecz PIS umyje od tego ręce i zwali winę tradycyjnie na... "Tuska - bo jako przewodniczący KE powinien to zablokować" :wacko: :wacko: :wacko: Ale cóż, przecież PIS ma gdzieś Brukselę, Strasburg, TK, a na końcu samą Konstytucję. @Staszek - po co cytujesz "niezależna", skoro przecież jest "zależna" i prawdy ci nie powie, tylko ten brukowiec PIS oczernia?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v