U mnie na sam początek jak odejdą wody krowa dostaje 5cm meskaliny dla relaksu. Jak widać nogi to czepiamy postronek, a gdy widać wywalony język (wpychamy go patykiem). Gdy przyjdzie odpowiedni czas i rozwarcie jest wystarczające ciągniemy cielaka razem z krową. :blink: Pępek przemywam spirytusem lub jodyną jeśli mam (ja nie mam? Ja mam wszystko). Krowę doimy zaraz po ocieleniu i napojeniu wodą z... ok 3 litry siary i dajemy ją cielakowi oraz 6 piw (6 bo więcej borsuk by nie przeżył to i cielak nie przeżyje). Siarą jest karmiony trzy razy dziennie po ok 2.5l jednorazowo. Cielaki są trzymane oddzielnie gdyż w innym wypadku uniemożliwia to ich pojenie. Po okresie od 60 do 80 dni cielak waży 100kg i gra razem ze mną w nogę (on mi w nogę ja mu w nogę) :rolleyes:
Tak to wygląda u mnie, a jak jest na zachodzie?