Mlekowita ma dużo mniej dostawców a więcej mleka niż Mlekpol za sprawą większych dostawców. W moich stronach średnie gospodarstwo to 12 krów i są żywione sianem ze śrutą oraz suchymi sianokiszonkami (65-70% SM), a kiszonka z kukurydzy to u nas nowość która dopiero rolnicy testują i dają do 7kg dziennie na sztukę. Krowy karmione kiszonkami mają ohydne mleko. Piszecie że sery szwajcarskie są najlepsze ale tam wcale nie ma dużych producentów. Sery Mlekowity (dostępne te u mnie) są ohydne że się ich nie da jeść. Kupiłem tydzień temu gołdę to leży do dziś, tak samo rolada wędzona, nie zjem muszę wyrzucić. Natomiast kupiłem wczoraj gołdę z Mlekpolu 400g i poszedł w dzień. Wiem że daleko mu do sera takiego jak kiedyś, ale o niebo lepszy od tej "kwasicy" z Mlekowity. Nie piszę tego by kogoś obrazić tylko zwrócić uwagę na to czemu spożycie nabiałów w Polsce jest tragicznie niskie. Przeciętny Polak zjada 4kg sera rocznie, a od 2 lat spadek 12%! Szukał bym przyczyny właśnie w smaku gdyż po embargu Mlekowita zajęła miejsce Mlekpolu na półkach.
Jest na to rada, trzeba powrócić do niższych wydajności, karmić krowy tylko sianem, trawą i śrutą i produkować przetwory ekskluzywne za większe pieniądze i dzielić się zyskami z rolnikiem. Wystarczy że 10% rolników tak zrobi a mleka będzie mniej za to dostaną wszyscy większe pieniądze a Ci którzy będą produkować "smaczne mleko" będą mieć inny cennik w zależności od jakości produktu.
Piątnica będzie miała mleko bez GMO ale to smaku kiszonki nie zmieni a siano tak! Czy ktoś pamięta jak smakowało mleko gdy krowy chodziły na łące i dostawały siano? Czy idąc do sklepu po piwo kupujecie szczyle? 2zł za 1kg sera na tydzień to dla konsumenta nie dużo, a dla producenta tak.