Rozkrzewienie to nie tylko rola azotu , wszystko zalezy od fundamentu , czyli fosforu , Ph potem potas azot siarka i magnez , mikro takze ale to juz inna bajka , u mnie pszenzyto JESIENIĄ osiaga od 3-5 pędów czyli jest w fazie krzewienia , zasada z azotem jest taka , jeśli chcesz dokrzewić musisz jak najszybciej wjechać z azotem i dać około 80 kg N na start wtedy Ci sie dokrzewi , jeśli za późno wjedziesz i dasz za mało azotu lub w formie długo rozkładającej sie zboze nie rozkrzewi sie i zredukuję liczbę źbeł ( nwm czy dobrze odmieniłem )- źbła heh , potem trzeba wjechać dobrze z regulatorem czyli faza pierwszego kolanka zalecają gdy jest na 1 cm ale najlepiej jest gdy ma 0,8 cm wtedy mamy pewnośc że dobrze trafilismy , i co najważniejsze przed zabiegiem skracania druga dawka azotu w dawce około 60-70 kg N ( ja daje 200 kg saletry 34 N) jakiś tydzien przed skracaniem. wtedy regulujesz liczbę źbła kłosonośnego z którego wykształcą się kłoski , w fazie pierwszego kolanka trzeba dać miedź i mangan 8,5 g Cu / 1 t ziarna oraz 100 g Mn / 1 t ziarna , oczywiście ochrona w najlepiej dwoch zabiegach i dokarmianie PK ,
PS Rozkrzewienie duzo zalezy od normy wysiewu optymalna i najlepsza dla żbóż jest to 300 -350 nasion na metrze kwadratowym , czym wiecej nasion to mniej kłosonośnego źbła , a czym mniejsza norma tym bardziej rozkrzewione zboże ( Ja sieje od 130 -160 kg ) i wychodzi mi od 280 do 350 n/m2 pod korzeń daje 80P i 120 K oraz dokarmian dolistnie mikro i makro to jest podstawowe czynniki wplywające na plon NPK Mg S i PH oraz norma wysiewu i dobry materiał ( nie 20 letni tylko max 3 letni powinien być ) Pozdrawiam