hmm robiłem analize wszystkich działek dwa lata temu . PH wynosiło od 3,9-6,5 , postaram sie opisac w skrócie a z sensem
ph 3,9 fosfor - bardzo wysoki, magnez i potas - bardzo niski nie chciało nic rosnać ( pierwszy rok 7 ton wapna weglanowego + 600 kg magnezowego) zasiałem proso niezbyt rosło , drugi rok ( aktualny) 50 t obornika + 75 P 105 K ( pszenżyto ozime Borwo ) - sąsiad sie pyta co zrobiłem że coś urosło od jakis 5 lat
ph 4,2 nie wapnowane nie obornikowane ( 5 ton wapna + 600 kg magnezoweg dolomit ) pszenżyto ozime Fredro odzywki Ca i P i urosło i dało rade ,
ph 4,5 nie wapnowane obornikowane bardzoooo rzadkoo ( 5 ton wapna + 600 dolomit) jeczmien jary plon 4 tony
ph 4,8. raz wapnowane tlenkowym w ilosci 500 kg/ha około 7 lat temu ( tylko zboże chciało rosnać , łubin nie dał rady )
ph 5,5 nie wapnowane nie obornikowane , ( 7 ton wapna + 600 dolomit pomyłkowo tyle wapna) pszenzyto Fredro plin 6 ton/ha
ph 6,5 nie wapnowane obornikowane co 3 lata , najlepszy kawałek jaki miałem
na kazdym polu ojciec siał to samo czyli pszenzyto jeczmien ziemniak owies , raz wyka i łubin i ( nie zbyt mu sie udawały ) po przejeciu ziemi i zrobieniu analiz i opracowaniu płodozmianu zaczeło rosnąć i plony zwiekszyły sie dwukrotnie oraz zaczeło rosnąć tam gdzie nie chciało rosnać gdzie on ciagle sądził ze "tam piach jest" a okazało sie ze w glebie nie było składników .