Będziesz zadowolony kolego, ja myślałem kupić bizona, ale klienci firmy rolniczej w której długo pracowałem przestawili mnie na właściwy tor. Dziś dziękuję im za to...
knur? :wacko: Nie masz czym się pochwalić. Zakładam że jesteś młodym chłopakiem. Dobrze że uczysz się spawać. Ale na Twoim miejscu bym kupił nowy, koszt około 13zł. Mam znajomego, tu przyspawa takim spawem jak na zdj. tu sznurkiem zwiąże a tam drutem skręci i wygląda jak sprzęt jakiegoś dziada... Nie obrażaj się, potraktuj jako dobrą radę...
też się zastanawiałem oglądając te zdj. W galerii myślałem, że likwiduje jakieś zasiewy nasz kolega. U mnie na cięższych glebach tak słabo wzeszło że masakra.
a Ty co? Kierowca tego mfa też myślał że dzisiejszej nocy coś będzie i był ale foch odwróciła się na bok i zasnęła. Myślał jak tu się odegrać no i masz, tylko koła i dach z dołu wystają, nie chciał bym być w jej skórze jak on do domu wróci... Iron z piotrkiem musisz udać się na rekonesans. A przy okazji wiesz co żydówka robi w piecu? Znam jeden fajny (według mnie) kawał o wycieczce autobusowej żydów udającej się do obozu na obchody kolejnej już z rzędu rocznicy oswobodzenia jeńców z niewoli, ale trochę za dużo pisania...
władziu, święte słowa z tą wilgocią. Jak jest sucho to potrafi ptaka ze skóry obedrzeć :rolleyes:ooo :huh: uuu :unsure: :wacko: :blink: aućććć. W tym roku kupiłem amazonkę, polatałem nią na lżejszych za***iście powschodziło, ale na cięższych tak kalecznie, że zastanawiam się czy na wiosnę połowy nie zlikwidować.A antonio don pallaco powiedział, że już więcej nią nie pozwoli mi siać.Pytanie czy na wiosnę bedzie mokro? Bo jak mam ładować się nie potrzebie w koszty to już lepiej dziewczyny wspomóc przy trasie . No i kobita trochę odpocznie. Zresztą czy za 40 zł warto ją budzić...?
no jo, nic nowego nie powiedziałeś. Jak byłem małym srolkiem marzyłem żeby pojechać do stanów, a oni tak jak mówisz wpindalają się jak adolf w 39tym. O tym się nie mówi ale anglicy i francuzi nie lepsi... Dobra, koniec tych farmazonów. Zapraszam Cię do mnie na polską wódkę będzie też świntuch z rożna możesz przyjechać też z laskami potańcujemy trochę tylko kobite z dzieciakami muszę wysłać do teściowej na dwa dni. Adres wyślę Tobie na priwa narka...
władek nie pindol tutaj o jakimś tuzie, powiedz lepiej co tam robisz na ukrainie. Kilku już od nich wozi się u mnie na wichurze i rynek pracy psują bo za mniejsze pieniąchy robią. Powiedz kiedy otworzysz granice na nasze świntuchy i jabłka o reszcie nie wspomnę.
sceptycznie do tego się odnoszę, może gdybym się nim przejechał miałbym inne zdanie. Wszak do wszystkiego można się przyzwyczajić nawet do opłacanych przez nas Syryjczyków, którzy liczą tylko na socjal i nie praca im w głowie... A wracając do tematu to obawiam się, że będzie się gięła a ostatecznie nawet grozi urwaniem obym się mylił... Pozdrawiam