Po pierwsze nie mam zwierząt ani płyty.
Po drugie ten obornik, który ja woże najlepiej rozwozić odrazu, bo leżąc na pryzmie są ogromne straty azotu. (kurzy)
Po trzecie nie wyobrażam sobie trzymać obornika 2 lata na pryzmie to jakiś bezsens totalny i nie znam nikogo kto tak robi. Jest towar i pole na które można go wywieźć to sie wywozi.
No chyba, że ktoś wali na tą pryzmę samą słomę i czeka aż to sie przerobi tylko w lecie to więcej wyschnie jak to warte.
Biore od znajomego obornik od bydła wywozi 2x do roku czyli wiosna i po żniwach czasem trzeci raz na jesień i towar jest bardzo dobry.
U nas w grudniu to sieje tylko jeden gość ale on jest dziwny;p Bardzo dziwny. Kuku w lipcu sieje a w styczniu na kiszonkę zbiera:) Najepsz jest to że pola ma przyszykowane na czas tylko trochę siew opóźnia;p
w tym sezonie można powiedzieć, że zimy nie było u nas to było max -10 i oby juz więcej nie było. Jarka Tybalta (samosiewy bardzo duże) przezimowały bez problemu. Ja swoją przewódkę posialem w ładnie uprawioną ziemię 2 tyg temu, już ładne korzonki ma:)
ok tylko do grubera, żeby głębiej pociągnąć to trzeba mieć parę kani nawet do malej szerokości 2,1m Piach to można i talerzówką jechać samą, ale na sztywniejszej ziemi nie zrobisz na siew uprawy na 5cm przecież.
rzepak to jest dziadostwo u nas są braki w obsadzi i nie przez ulewny deszcz a suszę. Ale to nasz błąd, bo siane 3 tyg po orce a nie za pługiem.
Pewnie, że czasem jest lepiej bezorkowo a czasem zaorać. Co jest w USA to nie wiem. Nie byłem nie mam tysięcy ha jak oni tylko przydomowy ogródek w kilkunastu kawałkach więc i sprzęt inny.
Jak bym mial z 200ha i ciągniki ponad 200km to pewnie bym inaczej robił A tak zaorze sobie zagonówką obornik i plon mam. Byle pogoda sprzyjała.
Bo teraz bezorka to jest nowoczesność.... Jak poryjesz byle jak gruberem pełno samosiewów i słomy to jest ok, bo jesteś nowoczesny i na pewno plon bedzie lepszy.
A jak pięknie zaorzesz i zasieje w czyste to już bee, bo orka to katastrofa.
Sam robię bezorkowo po łubinie, ale mam czysto wtedy jak po orce, bo inaczej bym agregatem na graczkach nie usiał.
Jak to po co orać, żeby przykryć cały towar. Talerzówka przykryje, ale wjedzie sadzarką czy nawet siewnikiem i sporo idzie na wierzch a wtedy już są straty.
Jak towar dobrze przelasowany to działa odrazu a jak obornik nie przerobiony i połowa słomy to pewnie, że efekt za rok.
Jeszcze kwestia, że zwierzaki robią obornik przez zimę i wiosną trzeba go rozrucić.
W tym roku na orkę zimową dałem obornik na to talerzówka przykryło super, obornika też wiele nie było, ale już agregat upr-siewny troche powyciągał, nie ma to jak przyorany towar, zwłaszcza jak jest go sporo.
Usunąłem zdjęcie, bo na af nie ma kto robić porządku. Afere uważam za zakończoną jeśli nie zacznie na nowo to puszczę to w niepamięć. Swojej winy w tym nie widzę żadnej. Po prostu nie jestem z tych, którzy nie potrafią odpowiedzieć na atak.
Gdyby forum było moderowane, w pore ktoś by zareagował to takich akcji by nie było.
Nie ważne jakim rozrzutnikiem ważne, że pole dostaje dawke naturalnego nawozu.
Swoją drogą takim dużym krokodylem szybko się ładuje rozrzutnik... mój ten dłuższy rozrzutnik + nadstawki 30cm załadunek z 3 min. 3-4 krokodyle i napakowane równo z siatką...
A większy ciągnik przy rozrzutniku zwłaszcza wiosną nie zaszkodzi dzięki temu wjeżdżam wszędzie bez problemu.
Widziałem identyczną na skupie tylko 3 osie. Wielkie pudło jest fakt, ale tandem już stawia niezle opory a co dopiero 3 osie... Facet mówił, że pomylił dźwignie i wysypał 3 tony rzepaku na pole (hyrd klapa) i troche sie nazbierali tego he.
Tak za filtrem wpiecie i wtedy zasilanie idzie na tura i dopiero powrotem przez tuleje cisnieniowa wraca na ciagnik. I tak jest prawidlowo. Jesli masz zasilanie przez rozdzielacz ciagnika to musisz ciśnienie puszczać wajcha.
Musiałeś coś źle podłączyć. Prawidłowo gdy uzywasz tura to ciśnienie nie idzie na ciągnik, ale gdy puścisz joy to już podnosi.
Daj foto rozdzielacza tura.
chyba, że oleju masz mało, bo ten tur troche łyka oleje w siebie.