-
Postów
12445 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez prorok
-
Dzisiaj pomijając spadek wartości pieniądza to byś jeszcze na nim porządnie zarobił 😉Jak patrzę za ile można było kupić ciągniki 10 lat temu a za ile teraz a przecież są 10 lat starsze i nie stały tylko cały czas robiły to się nóż w kieszeni otwiera 😀 To nie jest kurde wino że im starsze tym lepsze 😀tylko czym starsze to bardziej zużyte i będzie sprawiać więcej problemów ..
-
-
U nas też 😀 Dziś Brat widział Jak Sąsiad kombajnem jechał kosić kukurydzę .Niech koszą bo jak odwilż przyjdzie to będzie stała do kwietnia . Mam Głupie pytanie .. Jak ta kukurydza tyle czasu w polu i na mrozie stoi to ona się podczas omłotu nie osypuje ? Żona zerwała jeszcze pod koniec października kilka kolb bo były dziecku do przedszkola potrzebne i zostawiła w blaszanym garażu to co zostało i ten czas przeleżało to dosłownie w rękach wczoraj wymłócilem i ziarna kukurydzy praktycznie wcale się w tej kolbie nie trzymały ...?
-
@12Pafnucy Tylko swoje ewentualnie jakas pomoc sąsiedzka ..ale przez pogodę jakoś tak się to w czasie rozłożyło że co druga moja fotka to orka zimowa .. Na pocieszenie powiem że po 15 lutego będą kolejne fotki z orki bo musiałem zostawić zielona okrywę 😂 @mf362 Jak by to miała być orka w takie mróz w 60 bez kabiny 😉to bym czekał do wiosny Rusek kabinę ma ogrzewanie też ...jak nie trzeba z kabiny wychodzić to jest ok 😉 Właśnie specjalnie czekałem na kolejne przymrozki .U nas październik i listopad był bardzo mokry .. przez co w okolicy zbiory kukurydzy i orki zimowe mocno się w czasie przesunęły ..przez to mamy co mamy . Ziemia była tak przesiąknięta że nawet jak były te mniejsze przymrozki to tylko po wierzchu zmarznięte a pod spodem błoto i nie szło nic robić .
-
-
-
-
U mnie w poniedziałek było -17 rano . Miałem czas więc grzałka do kontaktu i pewnie z godzinkę się grzał.Po tym czasie głowica cieplutka.. część bloku też i zapalił jak w lato. Grzałka to najlepsze co mogli tutaj wymyśleć .Jedyne co bym dodał do tej grzałki to jakąś pompkę żeby trochę mieszała płyn to może trochę szybciej by się to nagrzewało Nie cierpi ani rozrusznik ani akumulator. Bez grzałki na takim mrozie nie wyobrażam sobie żeby go zapalić(świecę mam ale chyba nie działa) ...no chyba że bym mu podpiął prostownik z rozruchem to może prędzej bo sam akumulator zaraz by się rozładował bo kręcić kręci tylko mtz jednak potrzebuje jak jest zimno trochę tego kręcenia żeby załapać... Pod tą fotką robiłem mały eksperyment jak się nagrzewa i w jakim czasie głowica blok i sama grzałka. Wtedy może mrozu nie było ale widać że swoje zadania spełnia. Muszę to samo powtórzyć na dużym mrozie tylko najpierw musze kupić termometr bo ten nie mierzy ujemnej temperatury.
-
-
-
-
-
@solek01 Hektarów o wiele za za mało To że fotki z orki dodaję to nie znaczy że codziennie orze Dopiero dziś odpisuje ale Wesołych Świąt @Strongman Jak bym dodał fotkę ze żniw to też by żniwa w Święta Bożego Narodzenia były nie na miejscu ? @ŻakowskiSławomir Długo przed Świętami fotka z 4 grudnia @konteno Ja Katolik ale nawet jak bym był innego wyznania to bym Sąsiadom którzy w większości obchodzą Święta Bożego Narodzenia odpuścił taką robotę pod samymi oknami jak Większość świętuje...tak po prostu ze zwykłej ludzkiej życzliwości...bo to nie jest robota na już jak do tej pory nie zaorane to te kilka dni i tak nic nie zmieni.. @Piotruniu25 Dokładnie tak jak piszesz...ten śnieg na fotce to z 4 grudnia. U nas w Wigilię rano było jeszcze biało i padał śnieg ale po południu już ze śniegu wiele nie zostało i padał deszcz...pierwszy i drugi dzień Świąt pod względem błota...tak że ciężko było w kaloszach przejść... a co dopiero ciągnikiem w pole wjechać.. @Roman4321 Spóźnione ale dzięki i wzajemnie @kamcio15 @12Pafnucy Próbowaliście usunąć ze 2 czy literki razem z emotkami? albo usunąć ze 2 literki a potem zaznaczyć emotki? U mnie to normalnie działa ale czasem jak się coś przycięło to pomagało to co pisałem wcześniej. @Ceres2 Ja czekam aż trochę obeschnie i będę coś jeszcze atakował ale to raczej dopiero po Nowym Roku...
-
-
-
-
@witejus Po co na wiosnę mam kopać się z koniem jak może to za mnie zrobić mróz. Na wiosnę w zimową orkę potraktowaną mrozem wjeżdżam raz bronami i mogę w to siać. U nas jesienną orkę siewną doprawić żeby coś tam posiać to biernymi narzędziami trzeba się dobrze najeździć żeby to uprawić i nie może być za mokro i najlepiej po orce odczekać ze dwa trzy dni żeby owiało a co dopiero na wiosnę jak tej wilgoci w glebie jest multum i to tak nie przesycha jak w lecie. Mam znajomych co siali te między plony ozime jeszcze zanim to było takie "modne" a wręcz narzucane tak jak teraz. Siali np. żyto i przez zimę było pięknie zielono na polu a potem na wiosnę orka i uprawa...nie wiem czy koszty paliwa nie zjadły tej dodatkowej dopłaty nie moja sprawa... @pawlus224 Na moje gospodarstwo i na to co już wiem o tym ciągniku to kupił bym go jeszcze raz tylko bym szukał wersji z Turbo. Tylko trzeba tutaj popatrzeć jeszcze na jedną kwestie...jak ja go kupowałem już będzie ponad 7 lat temu to takie egzemplarze jak mój chodziły od 25 do 35 dziś zaczynają się od 35 tyś w górę...ale jak za 60 czy c-330 potrafią wołać tyle co wtedy za ruska to też inna sprawa. Wiadomo wartość pieniądza jest też inna. Dziś za te nowsze ruski to wołają czasem więcej jak sami za nówkę zapłacili i wolno im Tak samo Ursusy ciężkiej serii bez napędu w tamtym czasie jak Ciebie pytałem to szło kupić przyzwoite egzemplarze poniżej 20 tyś a te takie do poprawek to i koło 15 a nawet mniej...sam chyba wrzucałem tutaj linki 80 koło 10 tyś. Rusek jak na to co oferował w tamtym czasie cenowo super wychodził ale jak teraz patrząc że na dzień dzisiejszy za takiego ruska jak mój trzeba zapłacić 35-40 tyś to w tym czasie co ja go kupowałem można było w tych pieniądzach kupić MF 3060 Na tamte czasy wydać 20 a 40 tyś na małe gospodarstwo to była mega różnica ale teraz wydać 40 a 60 tyś które i tak ciężej uzbierać pomimo spadku wartości pieniądza to i tak te ciągniki są starsze o te 7 lat i w tym czasie nie stały tylko pracowały i godziny biły.. Kurde ciągnik to nie wino że im starsze tym lepsze i droższe bo im starsze tym bardziej zużyte.... Miałeś tego ferdka 675 i z tego co pisałeś to na niego nie narzekałeś. Jeździłeś kiedyś MTZ? U Ciebie pola trochę więcej jak u mnie ja wiem że się dwa razy do tej samej rzeki nie wchodzi ale były też większe modele tej serii Ferdka i bliźniacze Landini. Landini bez napędu jeździłem u Sąsiada biegi z boku bardzo fajny ciągnik Panowie prawda jest taka że każdy ciągnik to skarbonka. jeden większa drugi mniejsza...zależy jak się uda. Przy używanych to loteria...z resztą dziś i przy nowych maszynach nie ma pewności że będzie pracować bezawaryjnie...
-
@jarekm411 Nasz rejon to nie całe Podkarpacie ale ciężarówek też raczej u nas nie brakuje Tylko nawet firma skupująca płody rolne nie nie będzie robiła pustych przebiegów a ilość ciężarówek w danej firmie też jest ograniczona.. Z tego co Znajomy mówił to ta kukurydza jechała gdzieś w Polskę i chyba potem do nas z powrotem węgiel wieźli czy tam jakieś inne towary i chyba stąd te obsuwy w czasie.. @matek89121 Nie sieję kukurydzy więc nie miałem potrzeby tego przewidywać @przybyslawice5211 U nas jest dokładnie ta sama sytuacja. Nie znam się na uprawie kukurydzy ale trochę się dziwię że nie kosili jak było tylko trochę śniegu ale było dosyć mocno przymarznięte. Teraz jak jeziora na polach stoją a ktoś ma posiane na podmokłym terenie to dalej musi czekać na przymrozki i to przy tej ilości wody w gruncie muszą być konkretne.. @margoo78 Taki rok Do wiosny wykoszą
-
W tym roku o tej porze dosyć powszechny widok w okolicy . Po inne lata może zaorane jeszcze wszystko nie było ale wykoszone zawsze 😉 Tyle że u nas październik i cały listopad był bardzo mokry potem sypnęło śniegiem ale kiepsko przymarzło i też był problem z wjazdem w pole. Kolejna sprawa to nawet Ci co kosili "w terminie " to narzekali na kiepski odbiór .Brakowało ciężarówek i nawet jak można było kosić bo pogoda pozwalała to był problem z odbiorem .
-
-
@marulekk @micgal39533 @leonardo111 @mario666 No to już przepadło... Macie mnie Panowie Pole nie daleko domu jadę tylko po swoim ale tak prawdę powiedziawszy to trochę racji macie bo jak by się trafił bardzo upierdliwy policjant jak bym jechał gdzieś dalej to mogło by się to skończyć słonym mandatem.. Maskę i błotniki odśnieżyłem a po śliskim ciągniku nie chciało mi się wspinać żeby dach odśnieżyć. @witejus Wiem ale jako Prorok jednak zaryzykuje Tutaj już Panowie wybaczcie ale odpowiem Wszystkim Widzę że dyskusja mocno się rozwinęła... Proszę Was tylko żeby to odbywało się kulturalnie i bez obrażania. Mimo różnych poglądów szanujmy się nawzajem. To że mamy różne poglądy to bardzo dobrze bo inaczej świat byłby nudny...Tylko nie narzucajmy jeden drugiemu swojego zdania bo i tak jak ktoś nie chce to nie da się przekonać. Ja swoje wiem i swoje myślę i ale nigdy na to swoje myślenie na siłę nie chcę nikogo naprowadzać a jak widzę że Ktoś tylko swoje racje ma i tam nawet spokojna dyskusja nie ma sensu to niech sobie swoje mówi ja posłucham ale naciągał się nie będę.. Powiem Wam tak do Kościoła chodzę w Boga wierzę ale też mam swój rozum. Staram się tak żyć żeby nikomu na złość nie robić i jak mogę pomóc to zawsze pomogę...ale jak np. zjem kiełbasę czy inne mięso w piątek przy ciężkiej robocie to mnie może od razu piekło nie pochłonie. Zawsze mi się przypomina jak Tata opowiada jak remontowali kościół w swoje rodzinnej wsi i przyszła gospodyni i pyta co w piątek gotować na obiad (a obiad był dla wszystkich którzy pracowali przy tym remoncie) a ten ksiądz mówi tak Chłopaki ciężko pracują to muszą konkretnie zjeść...i mięcha było do syta . ale z tego co Tata mówi to Ksiądz był taki że miał normalnie gospodarstwo przy plebani..byki trzymał krowy i świnie..więc jemu takie codzienne obowiązki i ciągła walka z pogodą była codziennością Tak samo praca w Niedzielę.. Żniwa czy sianokosy to się u nas jedzie w pole i pracuje z błogosławieństwem na mszy z ołtarza...tylko panuje taka nie pisana zasada że wyjeżdżamy w pole po "Sumie" Tak samo z Adwentem...sezon sezonowi nie równy...Kalendarz liturgiczny nie zawsze można zrównać z sezonem polowym. W jednym roku nawet największy Gospodarz obrobi się ze sporym czasowym zapasem a jak pogoda i inne warunki z pogodą nie związane na to nie pozwolą to i grudzień w polu zastanie. Nawet czasami kukurydza stoi bo się np. nie dało wcześniej wjechać... i co jest wtedy większym grzechem ? wjechać kombajnem w śniegu żeby zebrać ziarno z którego ktoś zrobi coś do jedzenia ? czy lepiej to zostawić w polu? Co do tego że ktoś bierze w ciul pola robi sam i się nie wyrabia w pewnych przypadkach racja ale nie pierwszy rok był taki że nawet mega ogarnięte gospodarstwa co zawsze mają wszystko zrobione na czas w tym roku zostały z nie zebraną kukurydza a przynajmniej z orką w adwencie.W tym roku listopad to był taki że padało co drugi dzień...dodatkowo był problem z odbiorem mokrej kukurydzy bo nie było transportu...trzeba było czekać i wszystko się w czasie odwlekło. Stąd też u Nas w okolicy takie opóźnienia. Tylko to nie jest jakaś wielka anomalia bo po inne lata też mega ogarnięte gospodarstwa kończyły orki po połowie grudnia i jakoś nikt nie narzekał na mniejsze plony w przyszłym roku. U mnie tak w tym roku wyszło jak wyszło...i to jeszcze nie jest ostatnia orka Jednego roku uda się zaorać w fajną pogodę wszystko do końca listopada a jest taki sezon że trzeba i po nowym roku na malutkim areale orać Co zrobić wszystko zależy od pogody..i wszystko lepsze jak orka wiosenna...każdy przymrozek jest na naszych ziemiach zbawienny
-
@Marionos Jakoś się musiałem do fotki ustawić Akurat co do odśnieżania to lubię to zrobić dokładnie @robi57362 No nie? Tak u nas straszyli mega opadami a jak spadło dodatkowo do tego co już leżało z 5cm to max Czyli razem 10 @Roxer Całe mocowanie do ciągnika razem z siłownikiem i starym lemieszem już miałem. Musiałem je tylko trochę przerobić żeby zawiesić na nim "nowy" lemiesz .Część elementów ze starego lemiesza wykorzystałem do nowego Materiał na przeróbkę samego mocowania też już miałem Lemiesz robiony w zwariowanych czasach gdzie ceny stali osiągały absurdalne ceny i nawet na złomie trzeb było słono płacić. Wkleję kawałek mojego komentarza pod jedną fotką jak zrobiłem ten pług. "To był pierwotnie kawałek rury o długości 83cm ,średnicy 800mm i grubości 10mm. Została pocięta na 3 równe części i z tego powstał lemiesz Ostatecznie z lemieszem metalowym i gumowym pług ma 65cm wysokości...jak by rura była 1000mm to by był wyższy ale no cóż nie można mieć wszystkiego a na moje potrzeby to co jest wystarczy Rurę załatwił mi Szwagier. Kosztowała 400zł i to myślę była bardzo dobra cena. Szukając po złomach (ciężko coś takiego trafić ) i patrząc po cenach na necie to za gotowy wycięty kawałek o takich wymiarach cenią w okolicy 800zł i mówię tutaj o używanym kawałku wyciętym z jakiegoś zbiornika.." Gumowe lemiesze załatwiłem od znajomego który odśnieża ciężarówką usługowo. Wymieniał stare gumy na nowe i te dostałem w gratisie. U niego już były za małe a u mnie posłużą jeszcze kilka lat W sumie największy koszt to zakup samej rury....resztę udało się ogarnąć z tego co było na warsztacie i sporo wcześniej już chomikowałem Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze hydraulicznej zmiany kąta pracy pługa ale jak się trafi odpowiedni siłownik to tylko koszt zakupu siłownika i zakucie nowych węży... @Leszy Tylko na własne potrzeby...ewentualnie jak Sąsiad poprosi to jadę odśnieżyć. Po stronie wsi na której mieszkam jest tak że wcześniej do jednego domu (teraz już tych domów jest więcej ) prowadziła jedna droga i to prywatna jest tego po 600 m albo i wiecej i to teren taki że lubi mocno zaspy stawiać. Niby gmina odśnieżała(nawet prywatne w sumie drogi ) ale naszą stronę wsi zawsze zostawiali na koniec...co z tego że z gminy odśnieżyli po 14 jak do roboty z domu idą na 7..i nie ma jak wyjechać. Dlatego miałem pług na C-360 a teraz mam na Rusku...Na 60 nawet z łańcuchami to strach było jak gdzieś z drogi trochę ściągnęło bo już było ciężko wyjechać a ruskiem bez łańcuchów wystarczy pług dźwignąć i idzie jak czołg
-
-
@36RR To prawda bo ciągnik większy pług też ...pola podobny areał do tego co byl ale teraz obowiązków nie związanych z rolnictwem mam dużo więcej 😉 Po robocie Córka i Żonka czeka i o ile Żona rozumie że po robocie czasem jest dalej robota to dwulatce nie będziesz tego tłumaczył masz być i już 😉 i ile się da to jestem bo tego czasu już nigdy nie nadrobię .Siewy ,opryski czy żniwa to nie ma zmiłuj trzeba zrobić w terminie i przy pogodzie ale tak jak orki zimowe to zawsze można odwlec w czasie bo zawsze znajdzie się jakieś pogodowe okienko i będzie można orkę dokończyć i stąd u mnie w tym temacie ostatnio takie delikatne zaniedbania 😉
-
@przybyslawice5211 Soi się w polu nie zostawia 😀ale kukurydza jeszcze w okolicy stoi . Tutaj była posiana pszenica i potem po talerzowaniu posiałem poplon z gorczycy ,soi i owsa . Kiepsko to wyrosło (najlepiej wyrósł perz ) mimo tego że wapnowalem po żniwach i dlatego w połowie października potraktowałem to glifosatem z Chwastoxem i stąd też tak się to wszystko w czasie przesunęło .
