Trochę nie rozumiem tego , że większość jest taka zdziwiona , że stawki za ekoschematy są mniejsze. W poprzednim roku sporą część rolników rezygnowała z tego, np składając dosyć szybko wnioski z powodu np minimalnej liczby pk, lub też się trochę tego bojąc. Ludzie zobaczyli , że jakaś kasa z tego jednak jest... W zasadzie niemal wszystko przechodziło bez problemów, był rok wyborczy więc i nie kontrolowali aż tak mocno. Stąd i nieco większe zainteresowanie tymi ekoschematami , więcej ludzi też sobie pomyślało co by tu zakombinować i odwalić na pałę, aby dodatkowy grosz wyrwać. W zasadzie osobiście byłem niemal pewny że stawki będą mniejsze. Mówiąc ogólnie obecne dopłaty w porównaniu z tymi sprzed 15 lat mają coraz mniejsze znaczenie w budżecie gospodarstwa i trzeba jeszcze niezłe pokombinować by mieć zbliżona kwotę do tej z około 2010 roku.