Czyli tym co napisałeś potwierdziłeś "moje opowiadanie" o uszczelnieniu układu w 100%. Ja właśnie zauważyłem, że pompy rotacyjne (stosowane w perkinsach) są wrażliwe na minimalny brak paliwa. Gdyby była to pompa tłoczkowa, pewnie nie było by problemu przy małych nieszczelnościach. Zapalił by, trochę pokaszlał i przełkną by minimalną ilość powietrza. A u mnie, wystarczy że delikatnie paliwo się cofnie i koniec. Swego czasu miałem ochotę przenieść bak na górę (jakiś od ciężarówki) ale odpuściłem. Przed każdym odpaleniem (czasem tylko raz dziennie) idę odwiedzić silnik, sprawdzę wodę, ruszę pompką parę razy i pali (moja procedura odpalania conajmniej od 10lat). Więcej nerwów na uszczelnianie układu tracił nie będę.