No wapna to u niego nie widziałem aby woził. Jak z nim rozmawiałem to jakieś granulaty. Obornik swój, od Mirończuka, czy gnojowica od Rafała. Od Dominika chyba też ostatni coś woził. Pole nowe co weźmie to od razu rzepak, a są to czasami zaniedbane działki czy nawet ugóry. Więc naprawdę zastanawia mnie czy to ma sens.
Zobaczymy co wyjdzie teraz w wynikach prób glebowych i na przyszłość bd trzeba wejść z wami na współpracę. Na wiosnę pewnie zgłoszę się w sprawie prowadzenia owsa.
Ładnie się ten prezentuje, bo jak widzę czasami co u nas na wsi Pawełek nawyrabia w tych rzepakach to czasami się zastanawiam czy coś mu zostanie.
No ja pod Lublin. Mi nic takiego powiedziano. Kazał pobrać próby i zadzwonić jak będą gotowe do odbioru. Poszukałem w internecie co i jak się pobiera o tak zrobiłem. Mam nadzieję że będzie dobrze pobrane. Z ciekawości jedną próbę rozsypalem na dwie. Zobaczymy jaki będzie błąd pomiaru.
Zadzwoniłem do gościa który jest podporządkowany na moj teren i powiedział że mam sam pobrać próby. Szpadlem w woreczki. No ten szpadel to jakoś wg mnie to nie tędy droga. Pudełek nie miałem to nasypałem tak jak mówił w woreczki. A próby powiedział że przez gminę puści to bd darmowe.
Z tymi dopłatami to ja rzadnych dodatkowych papierków nie zgłaszałem. Może coś przyjdzie w dopłatach.
Kiszone 29 września. Mogło być wcześniej i tako był plan, ale się nie udało. Później troskę deszu spadło i już ziarno było lekko wilgotne, no ale nie chciałem już dłużej czekać.
Nasiona były zaprawione bakteriami, co do odmiany nie powiem bo to znajomy mi posiał. (4 rok chyba soję uprawia). Chwasty to afalon na starcie a później fusilade- to miałem na stanie, a do soji się nadaje. Można było jeszcze zrobić poprawkę na dwuliścienne, chyba środek Basagram się nazywa. Komosy było strasznie dużo. Przebarwienia? Z tego co pamiętam to nie. Przez wilgotność właśnie ziarno raczej się nie obsypywało. Sprzedane po 1500 zł/t. Nawożenie to: polifoska 6 200 kg/ha i 100 kg/ha mocznika (niby to lepiej saletrzak, ale to miałem). Później też słyszalem że pogłowie można jeszcze troszkę saletry sypnąć. Stanowisko było po pszenżycie.
Też słyszałem opcje że lepiej pod soję orać na wiosnę. Druga sprawa to że od między miałem przejechane wczesną wiosną kultywatorem to tam wschody były o wiele lepsze, może cieplejsza gleba. Suchy rok też wpłynął na plon. Ludzie którzy kupowali mówili że sami uprawiaja i dla nich 1.5 t/ha to już jest plon zadowalający. A jak słyszałem wcześniej to tak 2 tony musi być aby był sens się w to bawić.
Właśnie czytalem te tematy też trochę. Kartka długopis przy tym i można coś tam wychwycić. Trochę czasu też na to potrzeba. No ale jednak praktyka bądź własna obserwacja, to co innego. Najgorsze to cykl roczny, jeden błąd, a ogromne straty.
Kukurydza? Do tej pory miałem jedynie tyle co na kisznkę przez 2 lata. Boję się trochę o dziczyznę, ale może i warto spróbować.
Siewnik akurat był pożyczony do siewu rzepaku.
Jak kupowałem agregat to włókę dopiero mieli w projektach. Była o tym mowa, że miała być mocowana na cybantach i ewentualnie miałem sobie później dokupić. Mocowanie jest chyba trochę inne, no ale na razie nie widzę potrzeby. Aczkolwiek chciałbym spróbować jakby szła robota z włóką. Czy byłby jakiś plus czy by tylko ziemię pchała.
Cenowo to chyba 5700. Ząb prosty + wał rurowy.
No moja też była na szybkiego robiona, bo pożyczyłem od znajomego taka zwykła rurkę aluminiowa wygiętą. Musiałem młotkiem wbijać i nie zdążyłem zrobić 2 ha jak się połamała.
Finn chodzi Ci ile się sieje na ha czy o pozostawione stanowisko?
Pierwsza sprawa brak swojego kobjanu, druga sprawa późny zbiór, trzecia sprawa brak stanowiska na własnych gruntach, bo na dzierżawę ustnej nikt dopłat nie zechce oddać.
Pierwszy raz siałem. Poszło 3 ha z czego 2 ha wyorałem. Albo za głęboko posiałem albo zbiło, bo wieczorem po siewie deszczyk spadł. Ten 1 ha co został porównując do innych na wsi to wydaje mi się prezentuje się bardzo ładnie. Zobaczymy jak zima i aby nie przegapić zabiegów, bo tyle osób na początku bajerowalo, że pomogą, że powiedzą jak będą pryskać itp. A jak przyszło co do czego to jakbym miał czekać na informacje od nich to już by nic nie było.
Jaki robisz u siebie płodozmian? Na V klasie też rzepak siejesz? Nie wiem co robić czy na lepszych rzepak/pszenica, a na słabszych owies/żyto i iść do roboty, bo szukam różnych alternatyw i na razie jakoś be większych rezultatów.