No właśnie na temat przyczep nie mam zielonego pojęcia i dlatego pytałem. Twój post był cenny - widm, że to oryginał. A kupiłem to, na co było mnie stać. Zresztą jedno niekompletne koło jeszcze nie świadczy, że przyczepa to złom.
Większość "kolegów" to tutaj raczej młodzież, która ma właśnie ferie i się nudzi więc sobie tak pisze. W dodatku towarzystwo wzajemnej adoracji.Jestem dosadny, ale na temat niemądrych rad trudno się powstrzymać. Powtarzam, że nikomu nie zawracam d*py, do nikogo się personalnie nie zwracam, każdy pisze nie zaczepiony, a że niektórzy piszą chociaż nie mają co pisać, cóż...
Starał się lekarz a pacjent zmarł, bo lekarz to przebieraniec. Czy mimo wszystko trzeba mu dziękować?
Jest jeszcze takie przysłowie: Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.
To wszystko w temacie, wiem, co chciałem się dowiedzieć i uważam, że jest wyczerpany. A jak ktoś się chce jeszcze wytrząsać, że go źle potraktowałem, to proszę, niech sobie d*pę zawraca. Pozdrawiam serdecznie wszystkich pomocnych i tych mniej.