Ostatecznie to okazało się, że podczas naprawy wąż został wyprowadzony w taki sposób, se para wodna szła na chłodnicę, tam się wszystko zaklejało i dlatego tak szybko temperatura rosła.
Druga sprawa to ten wentylator na 11 łopatek, który założyłem. Każdy kij ma dwa końce. Jego wydajność jest znacznie większa, ale wciąga śmieci na chlodnice, jak odkurzacz.
Trzecia rzecz, to może faktycznie ten przepływ cieczy jest trochę zaburzony, ale to już w bardzo niewielkim stopniu wpływa na wydajność chłodzenia. Rozebrałem chłodnicę i widziałem, że jest tam jeszcze dużo miejsca.
Myślę też, ze silnik słaby już i ledwo zipie.
Dziękuję wszystkim za udział w rozwiązaniu problemu.