Jeździłem tandemem w lesie przez 4 lata na pusto wszystko stało fajnie prosto i wgl ale jak przeładowało sie grubo przyczepe koła rozjeżdzały sie i jak skręcało sie na asfalcie mało nie brakowało żeby ściagało je z felgi więc i w tym przypadku tak jest. Nie ma co sie nad tym doktoryzować ładować mniej na przyczepe to i nie bedzie sie rozjeżdzać.
no mało popularny w reszcie kraju, u nas w małopolsce bardziej popularny bo mamy wąskie podwórka i pola i taki rozrzutnik sprawdza sie świetnie pod względem manewrowania nim. A gdy założe nadstawki do zboża wchodzi na niego 3 tony pszenicy.
Bo trzeba wiedzieć gdzie szukać i wszystko sie da to nie lata 90, teraz jest wiele serwisów które zajmują sie takimi sprzętami a najbliższy jest w Iwanowicach gość robi wszystko a kolejki do naprawy są na ponad miesiąc wiec o czymś to świadczy, że nie jest Adamem mechanikiem który robi na czarno w stodole. Są nawet u was w sułoszowie chłopaki którzy ogarniają takie rzeczy sami. Więc mówienie o braku mechaników mnie nie przekonuje po drugie wiele rzeczy samemu da sie ogarnąć to nie jest prom kosmiczny a w zachodnich ciągnikach jest wiele rzeczy dużo bardziej przmyślanych niż w tym paściach postkomunistycznych.
Ceny tych ciągników są absurdalne jak na to co oferują i chyba szaleńcy to kupują. Nigdy w życiu nie kupił bym starego zetora za takie pieniądze przecież za 100 tyś to masz dużo nowszy traktor jakiś fendt albo jd czy wiele innych dobrych marek nowoczesnych i wygodnych a nie ta komunistyczna padlina.
Teraz to już wychodzi takie typowo Polskie podejście a po co a na co a problemy będą napewno z tego lepiej nic nie robić itp i jakieś przypuszczenia, bajki z mchu i paproci nikt ci nie udowodni czy ciągnik miał napęd czy nie napęd fabryczny i tyle w temacie.
To nie jest przeróbka tylko wymiana części na inne fabryczne które wychodziły seryjnie w tym ciągniku tylko za dopłatą, idąc takim tokiem rozumowania na wymiane silnika skrzyni itp też byś musiał mieć papiery bo to jest jak by nie bylo element konstrukcyjny ciągnika teraz każda taka rzecz jest traktowana jako część wymienna i tyle w temacie. W dowodzie brak adnotacji czy ma napęd czy nie żaden diagnosta nie powinien nawet zwrócić uwagi na to ba nawet żaden biegły podczas jakiegoś wypadku nie wpadł by na to.
No własnie mylisz troche sytuacje to jest napęd fabryczny do tego ciągnika zaprojektowany i dopuszczony do ruchu. A te ulepy klepane w stodole do c360 itp to jest zupełnie inna bajka która wgl nie powinna przejść przeglądu.
Dołożenie napędu nie ma nic do rzeczy przy przeglądzie skoro jest to fabryczny napęd inaczej sprawa sie ma przy dokładanych napędach do c360 ulepionych nie wiadomo z czego, tak naprawde żaden diagnosta nie kapnie sie nawet czy to był ciągnik z napędem czy bez fabrycznie jesli nie jest w temacie modelów jakie wychodziły i z jakim oznaczeniem, w dowodzie też nie jest wbite czy ma napęd na 4 koła czy na 2.
Ja pierwsze kroki na ciągniku stawiałem na tych ciągnikach 1224 1614 914 ileż ja sie nimi wyjeździłem za młodu i w sumie to polecam nawet jesli cos sie zepsuje naprawa jest prosta i w miare tania ale jesli chodzi o komfort i jakość to jednak zetor bije na głowe ursusa i jak byś miał coś szukać to bym polecał zetory 8111 8145 te z grubym dachem i tapicerką w srodku.
Taką zawsze chciałem i taką mam póki mlody i nie za gruby to mi róznicy nie robi, przynajmniej jest moblizacja żeby trzymać dobrą forme żeby wsiąść do traktora. Lecz i tak na codzień wsiadam po kilka razy do ciężarówki wysoko wiec nie mam problemu.
Od znajomego całe koła kupiłem.
No o dopompowywaniu nie wspomne ale żeby praktycznie co każdy wyjazd na pole był kapeć to przecież woła o pomste do nieba i strach czy wrócisz do domu z pola czy trzeba dzwonić po zapas. Zawiozłem na wulkanizacje jedno koło zrobili i kapeć na drugi dzień a było tylko zakręcone na traktor wieczorem, spowrotem na wulkanizacje i znowu ta sama historia w końcu sie wkurzyli i założyli na montażownice do cięzarowych opon i docisneli do ziemi na dlugi weekend bo już nie mogli uwierzyć w to co widzą po tamtym był spokój może pół roku i znowu kapeć.