Kupić sadzeniaki innovatora za 1700 zł /tona - posadź 3- lub 4 tony - już grubo na starcie. Innovator to odmiana nie łatwa w uprawie, musi dostać wszystko na niczym nie można oszczędzić. Są też inne odmiany ale Innovator jest preferowany i zawsze go zabierają. Trzeba mieć dobry kombajn i kopać i przeładowywać tak , aby broń boże nie poobijać. W czasie wykopek prosto z pola płaca w granicach 300-350 zł i wszelkie parametry wchodza też w gre - barwa frytek, zawartośc suchej masy, zawartośc cukrów,obicia, uszkodzenia, ziemniaki zielone, przebarwienia miąższu, udział frakcji +50 itp. itd. w zależności od przetwórni., wiec za te 300 zł to wychodzi skrobiówka prosto z pola bez żadnych paramterów poza skrobią. Głównymi odbiorcami w Polsce są McCain i Fritar na południu a na północy Farm Frites. Opłaca się przetrzymywać bo cena rośnie im później dochodząć do 1-1,2 zł w czerwcu tylko trzeba mieć odpowiednie warunki. Nawet do przetrzymania powiedzmy do listopada-grudnia zeby dostać 450 - 500 zł niewchodzi w gre usypanie pryzmy na polu i przykrycie słomą i folią tylko trzeba mieć jako taki magazyn i usypać prymę nie obijając.
Innovator potrafi dać 70 ton/ha jeżeli ma full wypas ale realny plon jaki można zakładać to 40 ton a po potrąceniach 35.
Przechowywanie do wiosny to tez nie łatwa sztuka - nie można ziemniaków za bardzo schłodzić poniżej 7 stopni bo sie pojawią cukry - dyskwalifikacja bo frytka wyjdzie brązowa. Zbyt wysoka temp - tez źle bo zaczną kiełkować i tracić parametry więc trzeba mieć kontrolowaną atmosferę w przechowalni i najlepiej jeszcze zagazować aby nie kiełkowały.
Jak ktoś chce zacząć z ziemniakami to naprawde najlepiej zacząć od skrobiówki, najmniejsze ryzyko wtopy, bo obchodzi nas tylko aby urosły i miały skrobię, można zbierać doświadczenie i dopiero potem zaczynać z czymś ,,ambitniejszym''