autor zdjęcia musiał by wziąć praktyki u jakiegoś dobrego oporowca bo tu naprawdę jest jeszcze dużo wolnego miejsca
a co do rozrzutnika 3,5t to ja już nauczyłem sie kłasć mniej bo najgorzej jest jak się towar zablokuje pod górną belką w aparacie
ja identycznie miałem w starym poznaniaku który najlepsze lata już miał za sobą, tylko z satelity było to dobrze widać a normalnie z pola nikt nie zauważył. nie szło go ustawić bo jak robiłem próbę kręconą raz wychodziło 170kg potem 200kg a jak trzeci raz zakręciłem to 150kg wyszło
to jest jeszcze dobra jakość, kupiłem agregat euromaszu i dali łącznik do siewnika taki najtańszy bez kul w końcówkach i ze dwa lata było wszystko dobrze aż pewnego dnia podczas siania dojechałem do końca pola chce unieść siewnik a tam końcówka urwała się przy samym gwińcie nic tylko oszlifować i by pasowała do haków w podnośniku całe szczęście nic nie ucierpiało ale aż strach pomyśleć co by było gdyby na drodze się urwało
mam taki sam pług tylko 3 skiby, tylko raz miałem problem z przedpłużkami jak chciałem zaorać metrowy poplon na raz to zapychało się a tak normalnie to pięknie orze z przedpłużkami a stare łąki to już tylko z przedpłużkami orać
zdążył przed deszczami puścić wiechę, ratował się jak tylko mógł. kupiłem pokera w tym roku i po otworzeniu worka przeraziłem się co to za trawa i jak to skoszę. ziarno takie co zawsze za kombajnem zostaje. na szczęście udało mi się zamienić na rambo i ten już dobrze wyglądal
jestem ciekawy ile można bezpiecznie nasypać na taką przyczepę z metrowymi burtami? mam d47 i nadstawki zrobione z deski 20cm i wchodzi na nią zależy jak się usypie i czego 4800kg-5200kg. cała przyczepa się trzyma tylko resory pękają bał bym się nasypać na to 6500kg i tak jeździć
zastanawiałem się kiedyś nad japońską glebogryzarką do t25 ale trochę się obawiam bo nigdy takiej na żywo nie widziałem, jak oceniasz te japońskie wynalazki jeśli oglądałeś ?
jak 360 nie miała siły zakręcić wałkiem jak w rozrzutniku co kawałek jest jakiś bezpiecznik, a to sprzęgła gumowe a to krzyżaki czy co kolwiek innego co może pęknąć
taką ma ziemię że może sobie pozwolić na ciądnik bez przodka, co innego gdy przednie koła topią się w piachu że sam ciągnik ma problem się upchać a co dopiero mówić o ciągnięciu maszyny
w tym roku kupiłem pokera z centrali nasiennej, otworzyłem jeden worek wsypałem do siewnika i zastanawiałem się czy będę umiał to skosić MTZ 33. ziarno wyglądało jak jakaś trawa nasienna ani to potem sprzedać ani to kurom sypnąć. najlepsze w tym wszystkim było to że materiał siewny był zapaprany owsem głuchym i całe szczęście wszystko było odwiezione z powrotem do centrali i wymienili na rambo które wygląda lepiej ale też szału nie ma