Skocz do zawartości

krzychu652

Members
  • Postów

    74
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez krzychu652

  1. Dzisiaj sprzedane, 4 sztuki: 7,3 + VAT za MM około 820 kg średnia, 22 miesiące
  2. Możesz podesłać namiary na tego kupca ?
  3. Panowie 8 sztuk MM, południowa Wielkopolska (okolice Kalisza), ładne, waga pewnie przekroczy 800 kg w tym momencie. W sierpniu będą mieć po 2 lata. Gdzie najlepiej sprzedać i jak się kształtują ceny w tym regionie ? Dodam, że nie mam możliwości zważenia ich i raczej nie chciałbym sprzedawać na WBC bo nie ufamy tym procederom. Warto teraz sprzedawać, czy może są prognozy że w okolicach żniw cena wrośnie ?
  4. Wolałbym nie popuszczać, bo 6-tonowy rozrzutnik z posuwem mechanicznym porządnie załadowany powoduje nieraz lekki poślizg wałka przy rozruchu. A nie orientujecie się, czy taka przeróbka to duży koszt i konieczność jakiś poważnych ingerencji w hydraulikę ? Nie musiałoby być nawet rozwiązanie elektrohydrauliczne, wystarczyłby mi zwykły rozdzielacz, nie wiem np. sekcja od cyklopa czy cokolwiek.
  5. Na pewno da radę i tak pewnie zrobię ostatecznie, ale zastanawiałem się czy zna ktoś może jakiś inny sposób żeby przerobić jakoś ten mechanizm i żeby nie robić tzw. druciarstwa w kabinie, bo maszyna jest w miarę nowa i na razie cała w oryginale. Dodatkowo długa dźwignia będzie miała większy skok, co też nie jest zbyt wygodne. Z tego co wiem problem opornego działania tej dźwigni jest powszechny niestety - ruska myśl techniczna .
  6. Witam. Mam pytanie odnośnie WOM-u w Belarusie. Mam Belarusa 892 z 2013 r. (w sumie to jest 820 + turbina + szybsze przełożenia na skrzyni biegów) i tam jest WOM załączany mechanicznie dźwignią - której przełączenie w celu włączenia bądź wyłączenia WOM-u wymaga sporo siły. Po za tym WOM na razie sprawuje się dobrze. Nabawiłem się w tym roku trochę problemów z prawą ręką i jest mi trudno używać WOM-u (bo dźwignia ciężko chodzi), a zbliża się sezon pracy z prasą, orkanem i rozrzutnikiem obornika. Czy znacie jakieś sposoby na przerobienie tego mechanizmu, żeby lżej działał - bez zbędnych ingerencji w całą mechanikę - nie chciałbym aby powstały jakieś nowe problemy z WOM-em. Czy może możliwe jest przerobienie na włączanie hydrauliczne, bez wielu przeróbek, tak jak w modelach lepiej wyposażonych? Pozdrawiam.
  7. Witam. Co z traktorów moglibyście polecić na 10 ha do pracy przy hodowli? Chodzi mi o ciągnik do tura, zamiast C360 3P. Miałby pracować z turem głównie przy wywożeniu i wypychaniu obornika (365 dni w roku) i wożeniu balotów. Chciałbym aby była to maszyna bez zbędnych udziwnień typu turbo, zbędna elektronika itp. (specyfika pracy: odpalanie codziennie i praca około 1 godziny z odpalaniem i gaszeniem co chwilę). Ładowarka odpada ze względu na to, że ta maszyna musi być zdolna do: zasadzenia i wykopania ok. 1 ha ziemniaków, skoszenia i ususzenia siana, odebrania zboża od kombajnu, zasiania poznaniakiem, opryskania i posiania nawozu, a i czasem jakąś ziemię turem trzeba porównać czy kiszonkę obsypać. Pracy ciężkiej nie przewiduję bo dużego konia pociągowego mam (do pługa, prasy, agregatu, orkana itp), chciałbym aby mało palił w lekkiej robocie (wiadomo głównie jeżdżenie "koło komina" z turem) - w tym dobrze sprawdzał się 3P przez 15 lat, jednak czas na zmiany (przydałoby się wspomaganie, lepszy tur, a może i nawet jakiś napęd żeby lepsza trakcja była, no i jakość części teraz okropna gdybym chciał go przesypać). Budżet - ok. 50 tysięcy. Rozważałem jakiegoś MF'a np. 3512 ale wiadomo, one mają słabą hydraulikę no i nie widziałem wersji z napędem na sprzedaż, a także zetora z serii 33xx - są fajne ale cena trochę duża i obawiam się o spalanie. Może byście coś polecili, może coś z zachodu lub wschodu? Czy może warto dozbierać i kupić coś nowego, np Farmtracka (pytanie czy warto się w takie cuda pakować)?. Zależy mi żeby to nie była maszyna wytłuczona (wiadomo silnik można wyremontować, ale całego od podstaw przesypywać to trochę mija się z celem). Pozdro!
  8. Witam. U mnie w 360-3P siedzi alternator Elmot A115-45k. Kontrolka ładowania gasła ok. 1200 obr./min przy żarówce 2W. Był jednak problem z tym że jarzyła się przy dodawaniu gazu, szczególnie po włączeniu np. świateł. Po wymianie żarówki na 4W problem ustał. Może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego ? Wiem dlaczego teraz wcześniej - bo od ok. 900 obr./min zaczyna ładować, ale nie umiem sobie wytłumaczyć dlaczego teraz już nie jarzy się kontrolka przy wyższych obrotach. I kolejna sprawa, jak wymienić w takim alternatorze łożysko, ponieważ jest ono pomiędzy pierścieniami ślizgowymi a uzwojeniem wirnika ? Z góry dzięki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v