Eksperymentu cz.5
Ziemia tylko w najrzadszych plecach nie zakryta, reszta już zacieniona. Od ostatniego zdjęcia solidne +50l opadu. Nawet to zaczyna wyglądać, nie spodziewałem się. Od chwastów dalej całkiem czysto
Eksperymentu cz. 4
Trzy dni temu poszły mikro+aminokwasy. W końcu ruszyła w górę i jakoś to zaczyna wyglądać. Po doglebówce dalej całkiem czysto. Trafiają się gdzie nie gdzie przepuszczone fiołki, i w bardzo małej ilości malutkie rzepaki chyba jako wtórne zachwaszczenie.
A to ciekawe bo jak miałem parę małych placów ostrożnia w pszenicy, to w następnym roku w rzepaku nie było po nich śladu. Normalne uprawki, żadnych glifo tylko doglebówka metazachlor + chlomazon. Chyba że może w bezorce jest z nim większy problem
Też się do odżywki przymierzam, poczytałem trochę i chyba zrobię na bogato. Aminokwasy + siarczan magnezu + bor + molibden + cynk + żelazo, dawki jeszcze do ustalenia
Masz na mysli rozgałęzia? Soja się nie krzewi jak zboża np. Ale tak czy siak, myślałem że będzie się rozrastała na boki mocno, a różnic między tą obsada a prawidłową 50szt/m2, to w pokroju rośliny za bardzo nie widzę
Eksperymentu 10szt/M2 cz.3
W międzyczasie były jednoliścienne robione. Doglebówka trzyma aż za mocno, dalej czysto od chwastów, ale soja też za bardzo nie chce rosnąć
Do cr+ właśnie to daje
Poza jakąś może minimalnie większą odpornością to ja szału nie widzę, i tak chwościk jak pogoda sprzyja to panoszy się na całego w tych odmianach
W ubiegłym roku tak robiłem. Buraki były tak w fazie 40% zakrycia. Zero widocznego fito, może trochę zwolniły ze wzrostem. Co trzeba dodać to przez długi okres czasu było u mnie bardzo sucho i wcześniejsze zabiegi przepuściły rzepak
Z mojego doświadczenia goltix na duże rzepaki już słabo działa, małe owszem. Jak jest wilgoć to niszczy aż miło patrzeć. A na duże to nawet solo dawałem safari 35g + atpolan i naprawdę potrafiło poskładać i te największe
Patrz mój post wyżej.
Mnie coś pokusiło zostawić taka rzadzizne na jednej działce, po wojnie z gołębiami, chociaż wątpię w jakiś sensowny plon. Pewnie koniec końców zostanie mi z niej tylko doplata do strączkowych.
No mnie też kusi tą rzadzizne zostawić, będzie eksperyment na własnym portfelu. Wczoraj czytałem opracowania chyba z usa, to oni piszą żeby podczas zbioru celować w 100 000 roślin na 1 akr czyli trochę ponad 40 arów. Tak się pocieszam że to ledwo 25 szt/m2
To 5-15 obsady zostawiasz?
Co jest z tymi nasionami kwalifikowanymi że taki problem kolejny, dosuszają je w za wysokiej temperaturze i takie problemy są później że wschodami czy o co chodzi...
Prawda, nie myślałem o tym bo moje pola oddalone od zabudowań. Nie wiem tez czy nie trzeba by jakiegoś zezwolenia na to, żeby było wszystko w 100% legalnie