Kiedyś w dużym gospodarstwie byłem na pokazach ciągnikiem, kukurydzę na kiszonke robiliśmy, gadałem z kierownikiem że tych opon to leży u nich że można giełdę otworzyć 😉
Silos mieli z 600 m od wioski, opowiadał jak kiedyś leżały na paletach ułożone wyplakowane opony, nic z tym nie zrobił, na drugi dzień ich nie było, a w kolejny przywieźli spowrotem te co na giełdzie w Szczecinie się nie sprzedały 🤭