Ja chciałem jechać na granicę, zorganizowałem chłopaków na dwa auta, potem zostało nas tylko 4 a jak przyszło do dnia wyjazdu to było nas dwóch z czego jeden nie pewny jeszcze...
Teraz do Warszawy bym pojechał, ale niestety etat mnie trochę blokuje więc się chłopakom trochę do autobusu dorzuciłem, chociaż tyle...