Moja znajoma pracuje w gastronomii i kiedyś misiała pracować 7 dni t tygodniu żeby związać koniec z końcem teraz pracuje 5 dni o jej na wszystko starcza i mówi że jak pensja wzrośnie to nawet pół etatu jej starczy , szef jej mi trudności w zatrudnieniu dodatkowego pracownika bo byle jaki student mniej jak za 15zł na godzinę nie przyjdzie wiec sobota niedziela lokal zamknięty