Przeciez kostka jest na zgloszenie i robi sie tylko kosztorys. U mnie kontrola polegałą na obejrzeniu podwórka. nawet nie mierzyli bo zrobiłęm wiecej m2 niz dostałem dofinansowania. Spojrzeli zrobili zdjecia i tyle kontroli.
Jesli ktos ma beton to jaki to ma sens to ruszac ? Przeciez sama kosta i ułozenie to bedzie tyle kosztowało lub mnij niz nawet układanie na swieżym terenie z dofinansowaniem. A druga sprawa jak udowodnia ze wczesnij był beton? Chyba że sie ma życzliwych wokól siebie to juz inna sprawa.