Tam rolniki mają tucana. To jeszcze jest w tym jakaś logika, skosić za 250zł/ha aby zarobić na paliwo na swoje koszenie i nic więcej.
A ten mądry co go wczoraj widziałem to jeszcze babka się go zapytała czy ma dużo pola, to odpowiedział że prawie wcale, ludzie mają. Czyli typowo na usługi nastawiony.
u nas też jak jakieś przetargi są to wygrywają Ci co 250zł albo i mniej chcą za hektar, i tak ze znajomym gadam że niżej 300zł nowym kombajnem to nikomu nie będę kosił chyba że zboże czy rzepak słabizna to co innego, a on mówi że u niego stawki zaczynają się od 340zł za ha to tak można kosić
rozwiązania fajne jak w horschu ale siewnik tak jak kolega wyżej pisał za daleko z tyłu, będzie gibanko na każdym dołeczku, ale niech unowocześniają i wytrzymałościowo żeby nie odbiegał od expressa to wtefy będzie dobra konkurencja