to prawda ale nie liczę na zlewe bo jedno nie potrzebna a taka zdarza się w moim rejonie raz na ruski rok, z jednej strony Wieprz zatrzymuje nawałnice z drugiej wiatraki, z trzeciej większe miasto i jeziorka stawy a z czwartej borówkarz, jedyne co mnie wk....a to to że jak trzeba to nie ma opadów, w zeszłym roku na czarnoziemiu pszenica ustała przy takim samym skracaniu i plonie 9,5t także u mnie wolę nie skracać i skosić coś z moich piachów niż liczyć że burza położy wszystko, ale jak wrócą lata mokre to i antywylegacze wrócą do łask