tylko już nie pamiętam w których to latach było że zwykłym ludziom za nic nie robienie dawali kase od tak, z tego co mi się przypomina elita puki można było to przejmowała ziemie za bezcen potem dotacje do orzechów albo tworzyli dotacje z lini csk na zakup ziemi i dziwnym trafem dopiero przepisy się zaostrzały i wszyscy rolnicy się dowiadywali po ptokach, aż tu nagle przychodzi kilka firm w całej Polsce i oferują mega pieniądze i te cwaniaczki z elit jeszcze nie ogarneli, aż dziwne że większość bieszczad nie jest pod fotowoltaiką czy inne popgrowskie gospodarstwa a przecież to nie jest nowy temat tylko już kilka lat temu weszły te farmy i nie wielu się zdecydowało na to