sypało się na takie zestawy nie raz, pierwszy raz prawie trafiłem później mała korekta i na minimalnych obrotach dało się usypać, fakt że kilka garści zleciało
to że robi się kolorowy to nie ma teraz co panikować, chyba że na prawdę nikt nie dał nic to może faktycznie być problem, U mnie kolorowy trochę ale siedzi wbity w ziemię a widzę też rzepki gdzie azotu z jesieni poszło dużo to tam zielone ale za to pokrój nie za bardzo.
A jeśli chodzi o wodę to północ lubelskiego to tragedia dalej. Jak nie uzupełni trochę w styczniu/lutym to już w marcu będzie susza
Agrest przestań bo zaraz tu nasadzą porzeczki w ha i będzie kicha.
Swoją drogą w ostatnich latach z porzeczki to był raj, z 10 ha szło wyrwać tyle co z 200 zboża
jeśli w mokrym roku na dobrej ziemi masz 7t pszenicy to coś popraw, w normalnym roku to ja na 3-4 klasie tyle pszenicy robię, w dzisiejszych czasach jak masz wodę to na 1-3 klasie idzie bez problemu zrobić 9-10
Dokładnie, wszystko wygląda pięknie z boku, wystarczy zainwestować w sprzęt pod dane warzywo i już robi się kwota taka ze głowa boli, a niektórzy tutaj są anty kredytowcy więc mogą pomarzyć żeby z kopyta wejść w uprawę warzywa
Ponoć ma działać na wsteczniejsze faktury, w tym roku nie załapaliśmy się bo sąd nie uznał upadłości zakładu, dopiero zatwierdził latem,a latem już się skończył nabór
O to tyle dobrego, u nas jest jakaś szansa od nowego roku z funduszu, chociaż coraz mniej w to wierzę patrzac jak rząd likwiduje wszystkie programy i pomoce...