ja w tym roku sprzedaję dla znajomego słomę rzepaczaną, ale tylko z połowy areału.
Co do pogody. Masakra na polach. Pomidory zwinięte w rulon. piz*a na wszystkim w tym roku
Wiadomo. No czasu zabiera sporo ale wiesz sama cena wapna nie jest duża bo drugie tyle to transport. Ale nic nie zrobimy. Nie mamy bliżej kopalni i to nie zależy od nas.
haha tutaj też kurzy, ale pole całe różowe. Jakieś tam straty są ale efekt jest, zwłaszcza u mnie gdzie nie ma magnezu. A jak bezorkowo siane to tym bardziej.
Pół Przegalin zadymiłem, że ludzie nie wiedzieli co się dzieje, ale nikt nie dzwonił
też wczoraj kończyłem ale u mnie od pierwszej minęło już ponad tydzień także jeśli będzie pogoda ok soboty na gorsze ziemie wyjadę i spróbuję. Plonu raczej nie będzie, łuszczyn mało, a te co są to krótkie i cienkie. Nasiona jak mak.