no ale widać, że bardzo dużo jej dał. U nas jest udowodnione przez jakiś tam naukowców, że leżymy w takim miejscu, że jest najmniej opadów rocznie w Polsce niby. I to w tym roku się sprawdza wszystko się rozchodzi na dwie strony, nawet w Siedlcach i okolicach dolało a u nas ch*ja
ja w tym roku desykuję bo nie równo dojrzewa, są miejsca gdzie lepsza ziemia to się trzyma, tam gdzie zwierzyna zjadła też zieleńszy i na razie poleciałem połowę, jak się uda jutro robię resztę
kokardki ? Panie tylko zacząłem kosić ten kawałek ludzi się zjechało, podszedłem 2 razy na około i stop, awaria, spinka się rozpięła i łańcuch od napędu ślimaka w hederze się rozpiął koszt 6zł a stania ponad 2h.
Wilgotność do 12%
jęczmień ozimy położony, w pon zważę wszystko i będę wiedział jaki plon, ale na oko wychodzi ok 5t/ha. Jeden kawałek miałem słabszy, gdzie jest trochę VI i V klasy, to na 6 usechł cały a na 5 urósł maleńki
awaria już była łańcuch się rozczepił od napędu ślimaka w hederze i 2h przestoju bo zanim pojechałem po spinkę to trochę minęło. Uczę się dopiero w ustawieniach, nie mogę połapać się bo sporo leci śmica do zbiornika (ościuchów m in) ale jutro spróbuję jeszcze zamknąć mocniej sita i zwiększyć wiatr. Jutro dam znać jak sypie
tutaj pastwisko, bo za dużo drzew jest i 3 rowy przecina 1,5ha... ale Kosze je 2 razy do roku bo blisko domu i dla gęsi mi pasuje. A obok co jest taka ziemia te 0,5ha to różnie, rzepak, pszenica, pomidor, jęczmień
też połowę dzisiaj zrobiłem. Rzepak jest strasznie nie równy, na IVb już spalony, trochę dół zielony, IVa i IIIb trochę lepiej.
No, po przejeździe połowa na pewno obleciała