Ja jak jechałem do Hardiego do Dani to do Świnoujścia autokarem z lbn jechaliśmy i byla po drodze zbiórka osób z calego kraju. Fakt, że od początku się piło Ale wszystko z kulturą było
Tak siedzimy przy butelkach i się zgadalismy że była kiedyś wodka z indianinem na koniu, tato mówi że to była jakaś, "ognista woda" czy coś takiego. Kojarzy ktoś taka ?
u mnie-0,7 stopni teraz