Wszystko może się zdarzyć, ale raczej jest pewne - będzie Unia, będą dopłaty. A żeby Unia się skończyła, to jeszcze dużo nieszczęść musi nastąpić. Na dolarach czy ojro niestety nie śpię haha, gdyby tak było, to nie czochrałbym się z mgr, ale jakieś założenia finansowe mam i biorę pod uwagę,że gorsze lata mogą przyjść.
Jedno jest pewne, eldorado inwestycyjne jakie mamy od 2004, a które skończy się z końcem obecnego budżetu może dłuuuuugo się nie powtórzyć, dlatego z głową, ale jednak trzeba korzystać ile się da.