Stefano1
Members-
Postów
427 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Stefano1
- 1
- 2
- 3
- ...
- 5
-
Strona 1 z 5
-
To normalne Przy prędkości 9km/h, pokonujesz 2,5m w sekundę. Czas reakcji znużonego orką traktorzysty może wynosić i sporo ponad 1s, zanim w ogóle położy nogę na pedale. Na samo wciśnięcie pedału sprzęgła z 0,4s + "droga hamowania" i efekt jak na zdjęciu- ciągnik stoi z 6m przed pługiem. Prędkości śmieszne, ale daje to sporo do myślenia, co się dzieje gdy jedzie się 10 razy szybciej- zanim pojazd zacznie w ogóle wytracać prędkość, przejedzie z 30-35m+ min. ze 40m drogi hamowania. Więc będzie to ze 12 razy większa odległość niż ta ze zdjęcia Warto to przemyśleć, jeśli dla kogoś odległość na zdjęciu wydaje się być duża....
-
-
Ja prawie nigdy nie sieję pszenicy ozimej w optymalnym terminie (szczególnie tych słabo znoszących mrozy). Zawsze albo tuż po opóźnionym terminie, albo grubo po terminie ( zazwyczaj po burakach ). Dlaczego? Bo z moich obserwacji wynika, że później siane, lepiej zimują. Jeszcze nigdy mi "nie wyleciała" pszenica, w fazie max. 3 liści. Ta krzewiąca się- owszem. Mało tego- ośmielę się stwierdzić, że w większości przypadków, dobrze rozkrzewiony łan, nie ma szans w konfrontacji z silnym mrozem, bez okrywy śnieżnej (np: styczeń roku bieżącego). Myślę, że ostatnio trochę zmienił nam się klimat (dawno nie było tak, że mróz łapał na stałe już od listopada), więc trzeba patrzeć nieco inaczej na pojęcie "optymalnego terminu siewu", ze względu na wydłużoną wegetację. Wychodzę, z założenia, że jeśli będzie z wiosny odpowiednia obsada, ilość pokarmu i (co najważniejsze) wody - to niezależnie od terminu siewu, każda jedna "zimówka" odda przyzwoity plon, a na pewno lepszy, od najwcześniej posianej pszenicy jarej.
-
To zabobony z czasów pańszczyźnianych Każde święto kościelne, było kiedyś dniem wolnym od pracy- poza świętami (+niedziele), Chłop tyrał- jak nie u Pana Dziedzica, to na zagonku za chałupą (o ile, miał swoją ziemię). Stąd ta cała wielka religijność i uszanowanie tradycji na wsiach - niedziela, albo święto- to Chłop miał zagwarantowane "ustawowo" wolne, które szanował.
-
Czytam komentarze i nasuwa mi się jedno pytanie: Jak duży wpływ na plon ma krzywizna bruzdy? Po treści komentarzy, domyślam się, że 1cm odchyłki od linii bruzdy= co najmniej 5% spadek plonu. Toż to na polu z tej fotografii nic nie urośnie... :lol: Czy może się mylę i prosta bruzda, to tylko sztuka dla sztuki: "coby się sąsiady nie śmiały"....
-
Jak podkręcić ciśnienie oleju zetor 8011
Stefano1 odpowiedział(a) na DominikPaweFilipczak temat w Silnik i osprzęt
Pierwsze lepsze, co mi podpowiedział wujek google. Na przykładzie pompy od c385- zawór jest zintegrowany z pompą oleju. Tłoczek zaworu (24), jest dociskany w gniazdo w pokrywie (4) za pomocą sprężyny (23), zablokowanej talerzykiem (22) i zawleczką (25). Podkładki dokłada się pomiędzy sprężynę (23) a talerzyk (22) Rozbieżności ciśnienia masz spore, ale powinien żyć Jeśli panewki i wał nie są przeorane, to bym podkładeczkę pod zawór podłożył i śmigał dalej. Nie na samym wale korbowym, szczelność układu smarowania silnika się kończy Edit- sory, schemat jest od 30'tki (umysł już zmęczony od reperowania Bizona i obrazków człowiek nie rozróżnia ) , aczkolwiek budowa w c385 jest niemal identyczna. W nowym typie, zawór ma osobny korpus. -
Jak podkręcić ciśnienie oleju zetor 8011
Stefano1 odpowiedział(a) na DominikPaweFilipczak temat w Silnik i osprzęt
Żeby podnieść ciśnienie oleju, to najprościej podłożyć podkładkę pod zawór przelewowy pompy olejowej Nieszczelności w układzie smarowania silnika (magistrala, wał-panewki itd), wpływają co najwyżej na skoki ciśnienia w układzie, względem zimnego, a rozgrzanego silnika. Za górną granicę ciśnienia oleju w silniku, odpowiada wspomniany zawór. Pompę olejową, w warunkach garażowych, da się sprawdzić tylko organoeptycznie -
W starym typie, nie ma co szukać szczęścia ze ściągaczami łapiącymi za koło po obwodzie - można co najwyżej koło powyszczerbiać. (no, chyba że słabo siedzi, to puści ) Nie jestem pewien jak w silnikach nowego typu ( pewnie wygląda to identycznie), ale w starym typie (c385- 1204), w kole pasowym są nagwintowane otwory pod ściągacz. Dorobienie takiego ściągacza, jeśli potrafi się jako tako spawać oraz posiadając spawarkę, szlifierkę kątową i trochę złomu, to kwestia 5 min. potrzebna jest do tego nakrętka (np M16) + śruba i dwa kawałki np: kątownika. Do dwóch przeciwległych ścian nakrętki ( w którą będzie wkręcona główna śruba ściągacza) trzeba przyspawać kątowniki (lub inne żelastwo) . W szczeliny pomiędzy kątownikami, wsadza się śruby + odpowiednie podkładki i wkręca się je w koło. Dodam, że taki ściągacz (pomimo, że nieco upierdliwy w używaniu) jest bardzo uniwersalny - pasuje na każdy rozstaw otworów i rozmiar gwintów w kołach/ oprawach łożysk / piastach/ itp.
-
Pierścień odrzutnika oleju zbić czy zostawić ?
Stefano1 odpowiedział(a) na MichaSatta temat w Silnik i osprzęt
Żeby to ściągnąć bez demontażu wału, widzę tylko jedną opcję - sprzęt stomatologiczny- czyli miniszlifierka (tzw. "dremel" ) z tarczkami do cięcia+ jakieś końcówki do szlifowania + pewna ręka i nieco cierpliwości. Trzeba by spróbować drania ponacinać i doszlifować kamyczkiem gdzie tarcza nie sięgnie, tak aby nie skaleczyć wału -tj. zostawiając możliwie najcieńszą ściankę- puszczą naprężenia i delikwent powinien się poddać ^^ -
To było z 5 lat temu, dobierane na zasadzie "daj pan jeszcze po dwa grubsze - o ten będzie dobry" Rozbierzesz, to coś dopasujesz.
-
Przerabiałem temat Zastosowałem deczko grubsze o-ringi. Od kilku lat jest szczelnie. Z tego co pamiętam, to o-ringi w oryginalnym rozmiarze, miały sporo luzu w rowkach i o rozmiar grubsze, wchodziły bez problemów.
-
Siłownik pomocniczy zasada działania (wyrywa mocowanie)
Stefano1 odpowiedział(a) na Zetix temat w Układ hydrauliczny
Po zdjęciach nic się nie oceni. Jeśli długość jest ok, to ew. siłownik może być za dużej średnicy i materiał nie wytrzymuje przeciążeń. Jak nie to- to zwykłe zmęczenie materiału. -
Siłownik pomocniczy zasada działania (wyrywa mocowanie)
Stefano1 odpowiedział(a) na Zetix temat w Układ hydrauliczny
Coś dziwny ten siłownik - chyba nie oryginał. Nie ma on za krótkiego skoku? -
Wybór ciągnika do transportu + pomoc w pracach polowych
Stefano1 odpowiedział(a) na griga temat w Ursus C-385 do 1954
1201, 1212, 1222 - to świetne sprzęty do prac transportowych. Po prostu, tym się dobrze jeździ, po naszych wspaniałych dziurawych drogach. Ciągnik nie podskakuje na dołkach, zaczep na gumie skutecznie tłumi szarpania przyczep na dziurach, Jak jeszcze fotel przyzwoity, to się jedzie jak hrabia Ale- jak koledzy słusznie piszą- w tym przedziale cenowym, ciężko będzie kupić coś nadającego się do normalnego użytku. Niestety, te ciągniki służą zazwyczaj jako tania siła robocza, w którą nie ma sensu inwestować (bo: brak napędu, stare, tanie itp. itd.) - więc łatwo kupić "skarbonkę". Gdybym miał szukać takiego ciągnika (i za takie pieniądze) dla siebie - wystrzegał bym się ciągników z dużych gospodarstw. Dlaczego? Bo: miał na pewno wielu bardziej lub mniej ogarniętych operatorów. Jak pojechał w pole, to dostawał po tyłku na 2/II w pługu. Prawdopodobnie ganiał w transporcie, głównie z dużymi przyczepami - a w transporcie nie ma zmiłuj - przez przeniesienie napędu idzie prawie 100% oddawanej mocy silnika przy każdym przyśpieszaniu, że o stromych podjazdach nie wspomnę. Też prawdopodobnie taki sprzęt, nie raz z szambiarką (zazwyczaj wielkim tandemem, przy którym most błaga o litość ) usiadł i rwało go z bagna pół gospodarstwa.... itp. Nawet, jak był "serwisowany" na bieżąco - to np: obudowy są porozbijane po którejś tam wymianie łożysk przez lokalnego majstra, zaopatrzonego w młotek i przecinak. Raczej skupił bym się, na szukaniu ciągnika robiącego za główny, na małym gospodarstwie. Sprzęt w tych pieniądzach będzie obdarty i niedoinwestowany, ale nawet jeśli w latach 80'tych dostał łomot w PGR, to przez kolejne ćwierć wieku, na kilku - kilkunastu hektarach, był już niemal na wakacjach - więc może się do czegoś jeszcze nadawać. Generalnie, to im sprzęt mniej grzebany, tym większe prawdopodobieństwo, że nikt nic nie spieprzył przy składaniu/nic nie było zrobione "na sztukę" i jakiś czas popracuje, bez większych nakładów.- 11 odpowiedzi
-
- ursus 1201 1212 1222
- fortschritt zt 320
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Sprawdziłeś, czy stożki w kole i na wkładce są identyczne? Tj. wkładka zaciska się na całej powierzchni styku, a nie tylko jednym końcem? Sprawdziłeś, czy wkładka nie osiada za głęboko? Wyczyściłeś i odtłuściłeś wszystko (no, poza odtłuszczaniem gwintu ) przed montażem? Bez tego, można i przypawać nakrętkę do wału- koło się obróci, a na krętka nie drgnie Jaką podkładkę zastosowałeś pod nakrętkę i czemu? Czy miała średnicę zewnętrzną i wewnętrzną identyczną jak czoło wkładki? Wkładka za głęboko osiadała? Nie weszła za głęboko- czy nie doszła do końca frezu na wale?
-
- 12 komentarzy
-
- ursus
- ciagnik rolniczy
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wał masz od "zerówki"(1201/1204). Wszystko zależy od stopnia zniszczenie koła pasowego- tzn. stożka w którym osadza się wkładkę. Jeśli jest mocno sponiewierany- pozostaje nowe (drogie ~ 1000zł) koło, albo regeneracja starego - wytoczenie koła i wprasowanie dotoczonej tulei ze stożkiem. Co do montażu- trzeba zwrócić uwagę, czy nakrętka dociska wkładkę przy dokręcaniu. Często, przy zniszczonym/źle wykonanym kole lub wkładce, wkładka wchodzi za głęboko, i nakrętka jej nie dociska. Może wystarczyć zastosowanie podkładki (o ile wkładka nie dojdzie do końca frezu). Oczywiście, przydało by się sprawdzić powierzchnię styku: stożek w kole- wkładka i ew. dotrzeć pastą do zaworów. Aha- i oczywiście trzeba wyczyścić i odtłuścić powierzchnie styku przed montażem (również frez na wale). Czeska serwisówka, przewiduje dokręcenie nakrętki siłą 300-350Nm. Połączenie jest cholernie mocne- jak się to przyzwoicie poskłada, to przy demontażu bez odpowiedniego ściągacza, jest istny płacz, rozpacz i zgrzytanie zębów...
-
Ładowacz czołowy w Ursusie 914 i pochodnych
Stefano1 odpowiedział(a) na DaMiAn914 temat w Modyfikacje
Mam zestaw c385+ TUR5. Ma to plusy- bo nie miałem jeszcze takiej sytuacji, żeby TUR nie dał rady, czy przy podnoszeniu ciężarów (zawsze albo tylne koła idą w górę, albo z przeciwwagą, przednie opony robią się płaskie ), czy przy pracach ekstremalnych- jak rozgarnianie gruzu (80'tka nie da rady go pogiąć) Niestety są też minusy- przód słabo to znosi. No i oczywiście przód się zapada - do uprawy, trzeba TURa zdejmować. Na utwardzonym terenie, mając 1 BB 500kg na ładowaczu, kręci się bez problemów. Więcej, bez przeciwwagi już czuć. Krótko mówiąc- jeśli nie potrzebujesz targać ciężarów, to kup coś lżejszego. -
Dobre jaja - albo coś dławi przepływ oleju, albo gdzieś się olej leje jak z dziurawej cysterny- np: przez brak którejś zaślepki. Ta pompa naprawdę sporo oleju daje i ma duży zapas wydajności, ograniczany zaworem przelewowym- przeciek musi być kosmiczny, żeby w układzie było 0 ciśnienia, albo zawór straszna tandeta. Nie zatykałeś kanałów magistrali szmatami- coby kawałek szmatki mógł zostać i np: wpasować się w chłodniczkę oleju?
- 535 odpowiedzi
-
- ursus 912
- wymiana oleju
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wyciekający olej ze zbiornika wspomagania
Stefano1 odpowiedział(a) na Gacuseks temat w Układ kierowniczy
sawka12- post nr. 5, w tym temacie- 40 odpowiedzi
-
Wzmacniacz momentu U-912
Stefano1 odpowiedział(a) na CIAPEK1981 temat w Sprzęgło - skrzynia przekładniowa
Czego nie rozumiesz? Ucieszyłem się, że trafiłem w tym dziale na coś ciekawszego i treściwszego (posty Twoje i Agro-Nom) , od już klasycznej, powielanej ileś tam razy zgadywanki: "Wzmacniacz nie działa- co się stało?". Zagadnienia związane z obiegiem mikropompki, powielają się - bo w tematach, panuje bałagan, ludziom się nie chce tego czytać- to pytają licząc na gotowca i tworzy się jeszcze większy bałagan Aby podwyższyć wartość merytoryczną tego działu forum, widzę dwie możliwości : - Albo wyczyścić wszystkie tematy ze zbędnych postów i zostawić tylko te co lepsze. (po przemyśleniu- to taka trochę syzyfowa praca dla moderatorów ) -Albo napisać od podstaw, przyzwoity poradnik. Wówczas za powielanie zagadnień - aż pachnie, rozdawać ostrzeżenia. -
Mam taką kosiarkę i również zauważyłem ten problem :mellow: Trochę przytępione nożyki, ciapek zejdzie poniżej 2200ob/min i zostaje broda. Moja dobrze docina, dopiero gdy ma co najmniej 540obr/min. na WOM. Wilkuu- odpuść sobie Osę. Trafisz byle kretowisko ( a w nim na kamyk) i bawisz się w nitowanie nowego nożyka Do tego, nędznie tym się kosi w powalonej trawie (np: rozjechanej kołami ciągnika) i trawy skoszonej w poprzednim przejeździe, też lubi nie przemielić Lepsze to od kosy, pokosy cienkie zostawia, ale poza tym- nędza Nawet wspomniana wyżej kosiarka rotacyjna (135), to przy osie, istny cud techniki Rotacyjną kosisz jak Ci się podoba - do przodu, do tyłu, z włosem, pod włos, na około, do kąta, a jak nożyki szlak trafi na jakimś dziadostwie, to moment i wymieniasz i jedziesz dalej Więc warto dołożyć i kupić rotacyjną.
-
-
- 1
- 2
- 3
- ...
- 5
-
Strona 1 z 5
