Polityka tych firm jest również uzależnione od sytuacji rynkowej, Rolnicy mieli już szansę w postaci grup producenckich i doświadczenie uczy iż rolnik może mieć wstęp do szlabanu. Każdy chciał tam rządzić a niekiedy prezesem zostawał kierowca samochodu ciężarowego zatrudniony w takiej grupie. Poza tym ciulowy towar odstawiało się do grupy a dobry leciał na giełdę.
Przetwórstwo spożywcze i tak u nas piźnie na pysk , bo ceny prądu zjedzą cały sens działania. Na chwilę obecną rachunek miesięczny mamy 250 tyś. W przyszłym roku, zgodnie z obietnicami PGE będziemy bulić 500 tyś na miesiąc. Troszkę ciężko może być urobić.