Wszystko może być prawdopodobne. Ale za długo siedziałem w MONie żeby nie szukać przyczyn bliżej nas samych. Ta katastrofa była pokłosiem katastrofy Casy w Mirosławcu. I w tej katastrofie zginął Pan, który miał wdrażać program naprawczy w lotnictwie, aby drugi raz się to nie powtórzyło. Jak to zrobił, ano lepiej nie pytaj,