ja tylko produkcja roślinna , jakbym miał np jakieś bydło mleczne czy tam opasowe to doszła by obsługa stada , koszenie łąk , jakieś kukurydze, kiszonki itp to i godzin było by więcej , nowy ciągnik by miał sens jakby kosztował tyle ile trzeba a nie ceny wywalone 2 x takie jak powinny być przez dofinansowania i inne programy , no i jakby miał jeden , wtedy zrobiłby pewnie z 500-600 godzin to i by się amortyzował .
co do handlarzy to tak jest, niektórzy kręcą nie wiem w jakim celu , podobnie było jak dzwoniłem o ciągnik , sprzedany a ogłoszenie potem ponawiane z tym samym ciągnikiem, nie wiem po co tym bardziej że teraz nie są darmowe te ogloszenia jak kiedyś
po prostu nie miał natłuczone 20+ tys , jak większość sprowadzonych z zagranicy , potem korekta na 7-8 albo licznik idzie od nowa i po kupnie się okazuje że już coś trzeba robić bo faktycznie jest 3x tyle zrobione. Jeszcze u siebie będę musiał wymienić tulejkę na przednim wsporniku , bo do tylnej pięknie kalamitka wyprowadzona to smarowali a do przedniej schowana pod tuzem i już pewnie się nie chciało i delikatny luz jest 😀 tulejke zamówiłem to wolna chwila zamontuje.
awarii jako takich nie, raczej rzeczy eksploatacyjne , wtryskiwacze zrobiłem z droższych rzeczy i jedno gniazdo hydrauliczne z tyłu wymieniałem , bo się uszczelnić nie dało już i układ zasilania musiałem trochę ogarnąć po kupnie ale to się w kilkudziesięciu zł zmieściło za wężyk gumowy i uszczelki i oringi na przewody.
tam w Twoich okolicach na Śląsku gość ładne opryskiwacze sprowadza , kiedyś w ogłoszeniach widziałem. Jak znajdę to podrzucę link, może ktoś z was u niego był i coś może powiedzieć 👍