Sąd nie wycenia.
Kupiłem mieszkanie po ciotce na wiosnę, sąd podzielił spadek tylko w wymiarze procentowym na każdego.
Wzięli agenta od nieruchomości, wycenili im, mieli oddawać do tej firmy żeby szukali klienta, ale dogadałem się po niższej cenie, ale od ręki.
Tylko nic mu nie dawaj na gębę czy jakiś papierek na kolanie.
Wszystko u notariusza potwierdzone.
Nawet nie podsuwaj mu takich pomysłów bo na dzień dobry dostanie kopa w de.
Świetna propozycja ugodowa. Ja wezmę co dobre, a z dziadostwem bujajcie się sami