Ursus w tą zime przejął ładowacz od JD. John Deere pomimo prawie nowych akumulatorów niechce zapalic przy -10. Ursus jak narazie daje rade, a w razie czego jest grzałka. Ale na wiosne ładowacz wędruje spowrotem do JD bo pomimo tego iz ursus ma dodatkowo przeciw wage to i tak na trzech kołach często ląduje i pompa w JD jest 47 litrów na minute a w Ursusie tylko około 30.