U mnie też już ponad miesiąc nie padało i w ziemniakach jakaś tam wilgoć jest, myślę że to zasługa wałowania odrazu po sadzeniu do tego ciepła ziemia i szybkie wschody ziemniaków. Jadalne sadzone 4 maja i jakieś 5% na wierzchu. Wczoraj po południu obsypane, w nocy ziemia odwilgotniała i dzisiaj z samego rana opryskane. Z przemysłowymi się wstrzymuję z obsypywaniem chociaż dzisiaj w nocy nadają deszcz ale jutro ma coś mocniej wiać a po sąsiedzku mam rzepaki więc trzeba zaczekać do następnego tygodnia.
Co powiecie o takiej mieszaninie do glebowej? 2,5l pendimentalina, 0,3 sencor, 0,17 chlomazon. Po wschodowo 50g rimel na samosiewy rzepaku. Koszt po aktualnych cenach z internetu 250zł. Wyjdzie trochę taniej bo środki kupione na jesieni.
Na wschodzie to sądzę tak żeby do 15 mają nie wyszły z ziemi. Nic się nie przyspieszy za wcześnie sądząc. Chyba że pod flizelinę bo tak to za duże ryzyko.
U mnie też jak co roku pójdzie pictor i na tym koniec. W tamtym roku lepsze działki zrobiłem dodatkowo T3 tebu i nie było różnicy. Po samym pictorze jest już czysto.
Co dajecie na robaka?
Trzeba robić tak jakby miało nie padać. Nie potrzebnie obsypywałeś tydzień temu i czekasz na deszcz na który prędko możesz się nie doczekać. Ja wałkuje ziemniakipo posadzeniu żeby poprawić kontakt sadzeniaka z ziemią i przy obsypywaniu jest więcej ziemi do podgarnięcia oraz więcej wilgoci. Obsypuję przeważnie wieczorem po godzinie 17, w nocy ziemia jeszcze odwilgotnieje i następnego dnia rano o 5 oprysk doglebowy z dodatkiem adiuwantu.
Poszło po 0,11 kendo bo tak pasowało z opakowań i 1L prochlorazu i to 500 bo po pryskania zobaczyłem że mocniejsze stężenie🙆 tak to jest jak się człowiek spieszy ale 29 ha zrobione.
Chodzi mi o to że jak gospodarstwo posiada więcej niż 50ha i są to pola i łąki gdzie do łąk jest połowa dofinansowania czyli 250zł/ha a pomoc przyznawana jest do max 50 ha to ciekawe jak ARiMR będzie naliczało te dofinansowanie i czy teoretycznie wyjdzie te 25tyś na gospodarstwo.