Liściaste to śmiecą bardzo a wierzba to już całkiem. Kiedyś ją sądziłem, miały funkcjonować jako żywe słupki do pastucha ale nie wypaliło.
Świerki/choinki sądzę już 5 lat z drugiej strony gospodarstwa też jako ściana od wiatru. Pierwsze sadzonki świerka srebrzystego, na 50szt. około 10 się przyjęło, później dosadzony zwykły świerk też nie wszystkie się przyjęły, później znowu parę dosadzone, kupione sadzonki w doniczkach i znowu 4 suche. Chyba pędraki zjadają korzenie bo wyciągają się z ziemi bez korzeni.
Sosny mi się podobają tym bardziej że za darmo i tego samego dnia wykopane i posadzone. Jak zetnie się czuby przy wysokości 3 m to fajnie się zagęszczają.
Mam już sosny na pastwisku ale coraz któraś usycha. Chyba buhaj za mocno z nimi walczy i obdziera z kory.
Nic do Ciebie nie mam. Z ciekawości za pytałem ile zostanie? Też wolę kupić odsadki bo mniejsze prawdopodobieństwo że coś zdechnie. Jakby nie patrzeć to cielak czy odsadek jest cholernie drogi w porównaniu do innych kosztów.
Ktoś sprzedaje bydło do firmy Agrikor Opole woj. Lubelskie? Warto z nimi handlować? Jak z wypłacalnością?
Jak faktycznie rozlicza ubojnia bydło które rolnik sprzedaje na wbc? Jak sama nazwa wskazuje ważenie odrazu po ubiciu tylko że po odparowaniu wody tusza staje się łżejsza i zakład nie może być stratny więc fajniej wygląda dać w cenniku wyższą cenę a potrącić z wagi po ubiciu na wodę? Co można jeszcze wyciąć z pułtuszy żeby była lżejsza? nerki? Co jeszcze?