Stać bo ojce już pomarli, kasy naodkładane, a w sklepie tylko chleb kupuje... Kiedyś gadaliśmy że by se traktor zmienił jak kupiłem pierwszego z napędem. Mówi na ch*j mi, bo nie ma komu zostawić.. to mu powiedziałem że dla własnej wygody. Od tej pory już chyba czwarty ciągnik przerobiłem a on nadal siuntkę z turem na linkę goni... Wiecznie zarobiony i nic mu się nie opłaca 🤦
Co do panny to Ci powiem że jeżeli jest wartościowym człowiekiem a nie zwykłą blacharą to nie będzie Cię oceniać przez pryzmat tego co posiadasz tylko jakim jesteś człowiekiem. Pieniądze szczęścia nie dają tylko pomagają w życiu. Jeżeli nawet jest z miasta to skąd wiesz że nie podobało by jej się na wsi? Moja małżonka wychowała się w mieście i z początku też nie widziało jej się mieszkać na wsi. Teraz jak jedzie do ojca/siostry to nie wyobraża sobie życia w blokach... Także nie próbuj, samotność w życiu gorsza niż bieda