Moje wszystkie co szły na żyletki miały wycięte katalizatory, potem sprzedawałem oddzielnie do firmy typowo skupującej katalizatory. Zawsze 150-200 zł było dodatkowo. Co do stanu zegara, nie wiem jak jest obecnie, jakieś trzy lata temu nie spisywali. Płacili za kompletność auta (najważniejsze podzespoły, min 90% masy własnej ), jeżeli nie było kompletne (np bez silnika) to zwłoki zabierali za zaświadczenie o demontażu