na przód czołową to robota idzie lux wtedy, ja miałem df to to samo co vicon i byłem z niej bardziej zadowolony ale stara była już i zawodna. widzę że masz zgrabiarkę z jarmetu, jak sie sprawuje? moja bez zastrzeżeń
nóż jest na tarczy która jest na ośce z jednej strony na dwóch łożyskach, nóż jest z grene chyba od jakiejś sieczkarni od kukurydzy, od dołu zaczepia się worek
no niby są, nie ciełem plandeki została przesunięta w prawo tak jest warto zapłacić i byc zadowolonym, a trawa dla zielonej deszcz nie przeszkadza aby dzien nie padało to rozbije z rana pozgrabiam i zbeluje w tamtym roku też się wyrwałem na deszcz z koszeniem leżała sporo czasu a bele były normalne
jak ja szukałem to były kosiarki samaszu okazyjnie cenowo popokazowe ale daleko w polsce i nie chcieli wieźć, kubota szeroka musiałem osłonę od plandeki przyciąć bo jak unosiłem to o koło zaczepiało, prasą już zrobiłem 3 bele, stare siano roztoczyłem na podwórku i zbelowałem ponownie
zgadzam się z Tobą Piotrze, każdy ma inny gust i różne środki finansowe na zakup.
Sam bym kupił nowego MF ze ściętą maską ale że był 100 tys droższy od kuboty to jest kubota i wóz paszowy na te miejsce.
Moim zdaniem najlepsze ciągniki to MF, DF, Valtra, Kubota i jeszcze nad zetorem by można było się zastanowić.
Ktoś ma inne zdanie to je szanuje
wyposażenie tego pronara jest identyczne jak mf 3080 np który był produkowany od 1986 do 1995 tylko że wspomnianego maseja można kupić za 30-40 tys a nie 178 tys
trwa dobra bo i nawożenie dobre a trochę popadało to rośnie, na najlepsze łąki poszło 6 beczek gnojowicy po 3 tys L na ha, 150 kg soli, 150 fosforowego i 200 saletry jak normalny rok to 50 bel robię z 4 pokosów z ha,
jak się sprawuję kosiarka? jakie pieniądze takie zadowolenie ze sprzętu, żałuje że nie kupiłem z jarmetu tyle samo kosztowała a jest na listwie comera napewno bym był bardziej zadowolony, awarii żadnych nie było ale zawór od hydrauliki był odwrotnie założony wolno sie podnosiła a szybko opadała (waląc o ziemię) jeden bolec był źle zamontowany ale to to nic największą bolączką tej kosiarki jest to że ma małe lekkie noże i przez to za szybko się z nią nie pojedzie bo zostawia grzywy pomiędzy dyskami a większych noży się nie da założyć bo nie ma miejsca, druga sprawa to to że ma lekkie przełożenie a co za tym idzie jeżeli nie ma w ciągniki wałka wom 540e lub 750 i się pracuje na normalnym 540 to trzeba dawać wysokie obroty silnika ok 2000 a co z tym się wiąże taka praca nie jest ekonomiczna, kubota mi wyszło spalanie 5 l on na ha myślę że jak długa działka to udało by się zejść nawet do 4 l.
jestem z podlaskiego powiat bielski
skosiłem dziś tylko 2 ha żeby prasę przetestować czy nie ma żadnych wad ukrytych, zostało do skoszenia jeszcze 20,
Piotrek posiadam tą kosiarkę drugi sezon i chętnie bym ją sprzedał. kosztowała nie dużo 14 tys, ma 2,5m szerokości a jezdziłem 1,2 i 3 na 540e nie patrzyłem na prędkość