W 80 roku dostaliśmy przydział na c-360 , ale tak jak piszesz , na krótko przed odbiorem trafił się jakiś działacz PZPR i 60 znikła , i przydział cofnęli , w 82 był przydział na MF 255, to ojciec nie chciał , bo nikt takiego czegoś nie ma i pewnie się będzie psuć . Dopiero rok później trafiła się c-330 . Co do kupna , to u mnie i sąsiedzi pole posprzedawali , a raczej oddali na skarb państwa za dosłownie grosze , bo nikt nie chciał kupić , bo było oddalone o 5 km od zabudowań i nikt tam nie chciał mieć pola bo daleko i trzeba było końmi jeździć , kupę ludzi tam miało pole po 0,5-1 ha, a potem jak już to przeszło na skarb państwa , to zrobiła się działka rolna z 70 ha , które zbiera stadnina koni, ale w tamtych czasach można to było za grosze kupić . Natomiast pola bliżej zabudowań to właśnie kupowali tacy co mieli jaja i z 10 ha wcześniej przez lata 90 dokupili że gospodarstwa im się zwiększyły w okolice 100 ha lub więcej i to za ha płacili 2-4 tys . Oczywiście to były jednostki , ale nie piernicz że pola do kupna nie było , bo przynajmniej u nas każdy ciągnął do miasta, a jak nie miał kto zostać na wsi to pole szło do sprzedania.