Człowieku , takie umowy to może i piszesz jak faktycznie robisz komuś usługi na areale 100 ha+ , ale na pewno nikt kto ma do skoszeniaq ok 10 ha koszenia nie będzie jakiej kolwiek umowy z spisywał , a jeśli by sobie nawet ktoś na 5-10 ha zażyczył spisania umowy , to spisze ją na własnych zasadach , np że w dniu tym i tym przyjezdżam skosić 5-10 ha np pszenicy koszt taki i taki , odbiór spod kombajnu zboża ma być płynny , bo jeśli nie to będzie doliczone postojowe , jeśli sprzęt dozna awarii , z przyczyn właśnie chociażby jak tu opisywana , to odpowiada zleceniodawca ,
Proszę jesteś chętny to podpisujesz umowę ,
a w twoim przypadku jak masz zlecenia na setki ha , to wiadomo że chce się to przejąć , ale z drugiej strony umowe masz zrobioną na zasadzie murzyna , że ty za wszystko odpowiadasz , a nie masz wcale jakiś punktów które by cię chroniły . Robisz po prostu za pół darmo i na zasadzie murzyna co ci powiedzą tak ma być