wyrywasz kilka roslin, układasz na jakiś materiał który cały czas musi być wigotny, zostawiasz to w temeraturze pokojowej i czekasz(można uciąć rosliny kilka cm nad węzłem krzewienia) jeżeli po paru dniach widaćze rosną to przetrwały
co do obsady - pomyśl trochę. Wybierasz kwadrat metr na metr i liczysz rosliny. Można też wybrać kwadrat 0,5 x 0,5 i pomnożyć wynik przez 4 ale wyniki wtedy mogą być mniej dokładne
plony mierze swoimi mozliwościami. Duzy % gleb w moim gospodarstwie to nabyte nie dawno pola lub dzierżawy, pH nieuregulowane, zasobności też różne. Więc celowanie w 10 t byłoby nie rozsądne..
są 2 zjawiska które wyznaczają a właściwie warunkują rozpoczęcie fazy strzelania w źdźbło. Jarowizacja (jaryzacja i wernalizacja) i fotoperiodyzm. Jarowizacja to procesy biochemiczne zachodzące w roślinie pod wpływem niskich temperatur. Fotoperiodyzm to coś podobnego z tym że zmiany biochemiczne zachodzą pod wpływem długości dnia. Ogólnie chodzi o to że pod wpływem tych reakcji zmienia się stężenie hormonów i roślina przechodzi z rozwoju wegetatywnego w generatywny. Fotoperiodyzm nie dotyczy wszystkich roślin - są rośliny obojętne na długość dnia.
Gdyby nie te zjawiska z pszenicy mielibyśmy tylko zieloną masę bez kłosów
Forma amonowa zakwasza glebę, saletrzana zaś ma działanie zasadowe. Przy saletrze działanie obu form trochę się równoważy. Mocznik żeby dotrzeć do rośliny musi przejść do formy amonowej stąd można wnioskować że zakwaszajace działanie mocznika jest większe .