Mnie to lata temu do pompy przekonał szur z internetu. Też się bałem bo nasłuchałem się jaka to lipa i że prądu bierze masę,się nie opłaca i psuje. Już byłem prawie zdecydowany na pellet. I trafiłem kanał takiego właśnie co to obśmiewał pompy i pokazywał swoją prawdziwą kotłownię na pellet co to jest najlepszy. Jak ja to zobaczyłem to słabo mi się zrobiło. Chyba z sześć pomp obiegowych albo więcej do każdego kąta w domu, mieszacze, zawory dmuchawy, odkurzacz popiołu, wszystko na prąd. Wariat nie dość że pali pellet to jeszcze z pół kilowata na godzinę prądu zużywa do tego. Wtedy zrozumiałem, że te wszystkie kanały i poradniki są dla wyznawców i wariatów przekonanych o swej nieomylności w wyborze ogrzewania. No i zmieniłem wybór